Największy second hand online wkracza do Polski. Zmieni grę?

01-02-20222 min czytania
Największy second hand online wkracza do Polski. Zmieni grę?
fot. Sellpy
Ubrania z drugiej ręki i wciąż dobre jedzenie, które ma wylądować w koszu? Drugi obieg w Polsce staje się coraz popularniejszy. Coraz częściej zwracamy też uwagę na to, gdzie i jak zostały wykonane dane produkty. Jedni widzą w tym globalny trend, inni rosnącą świadomość społeczeństwa. Zmiany nie umknęły uwadze grupy H&M, która jest głównym współudziałowcem największego internetowego second handu. „Sellpy” zostanie uruchomione w Polsce już jutro, czyli 2 lutego.
Pierwsze informacje o wprowadzeniu second handu online w Polsce pojawiły się już w czerwcu ubiegłego roku. Wówczas szwedzka firma poinformowała o rozszerzeniu swojej działalności o nowych 20 krajów. „Sellpy” zostało uruchomione w 2014 roku i początkowo działało tylko w Szwecji, a następnie w Holandii, Austrii i Niemczech. Po sukcesie firma zdecydowała się na odważny krok, a na liście nowych państw znalazła się Polska.
– Popyt konsumencki na produkty z drugiej ręki nigdy nie był tak silny i jest jednym z najszybciej rozwijających się segmentów rynku w branży mody. W czerwcu 2020 roku Sellpy zrobiło swój pierwszy międzynarodowy krok i rozpoczęło działalność w Niemczech, a w lutym tego roku rozszerzyło ją na Holandię i Austrię. Teraz uruchamia swój sklep internetowy w kolejnych 20 krajach Europy za pośrednictwem nowej strony internetowej sellpy.com możemy przeczytać w komunikacie H&M.

Jak działa „Sellpy”?

Platforma „Sellpy” w wersji polskiej ruszy 2 lutego. Firma będzie korzystać głównie z magazynu w Poznaniu. W internetowym second handzie będziemy mogli kupić ubrania i dodatki do domu zarówno od prywatnych osób, jak i od znanych firm, które mogą udostępniać tam np. końcówki swoich kolekcji. Jak możemy przeczytać na stronie, wszystkie sprzedawane przedmioty są sprawdzane i opisywane zgodnie z ich stanem. Możemy również sprawdzić ile każda odzież lub przedmiot oszczędza w emisji dwutlenku węgla i wody. Sprzedając na „Sellpy”, zbieramy również specjalne kredyty, którymi możemy później opłacić zamówienie.
– Aby zapewnić lepszą przyszłość, wszystko musi się zmienić. Nasze zachowanie i priorytety muszą się zmienić, aby zmniejszyć wpływ na naszą planetę. Nie jest to łatwe wyzwanie, ale jesteśmy na nie gotowi. Sellpy powstał z pomysłu, aby każdy mógł żyć w obiegu zamkniętym. Najłatwiejszym sposobem na ograniczenie emisji jest lepsze wykorzystanie tego, co już istnieje. Dlatego naszym celem jest, aby zakupy z drugiej ręki były jak najłatwiejsze i dostępne dla wszystkich możemy przeczytać na stronie internetowej sklepu.
Od uruchomienia second handu w 2014 roku sprzedano w ten sposób już ponad 10 milionów ubrań i dodatków. Jak myślicie, czy „Sellpy” odniesie w Polsce taką popularność, jak dobrze nam znane „Vinted”?
/tekst: Milena Kuchnia/
FacebookInstagramTikTokX