"Najlepszy kraj na świecie" to przewrotna opowieść o micie Norwegian Dream
Zdaniem Niny Witoszek, Norwegia XXI wieku to kraj niezłomnie przekonany o tym, że jest najlepszym z najlepszych światów. Urodzona w Polsce publicystka i profesor historii kultury na Uniwersytecie w Oslo postanowiła wytrącić Norwegów z dobrego samopoczucia i napisała książkę z podtytułem który rozwiewa wszelkie wątpliwości - "pamflet". To wnikliwe, rzeczowe, a zarazem podane w przystępny sposób kulturoznawcze ujęcie skomplikowanych mechanizmów, które zadecydowały o współczesnym obliczu Norwegii. Naukowa wiedza łączy się tu z publicystycznym zacięciem.
Norwegia wydaje się państwem, gdzie udało się połączyć równouprawnienie z wolnością i sprawiedliwością, a przy tym zapewnić obywatelom dostatek. W 2016 roku w raporcie ONZ została po raz trzynasty uznana za najlepsze miejsce do życia. Witoszek, jako historyczka kultury od lat mieszkająca w Norwegii, przygląda się bliżej i krytycznie temu fenomenowi. Z perspektywy outsidera widać więcej.
Autorka sięga do historii kraju, który już na początku XIX wieku, będąc pod rządami szwedzkiego króla, zniósł stan szlachecki i przywileje klasowe oraz wprowadził edukację szkolną również dla dzieci chłopskich. Wyrównywanie statusu elit intelektualnych i chłopstwa miało jednak swoje konsekwencje - przekornym zdaniem Witoszek jedyne poważne wydarzenia kulturalne na początku XIX wieku, już po rozejściu się ze Szwecją, to dotarcie Roalda Amundsena na biegun południowy w 1911 roku i odkrycie ropy naftowej.
W XX wieku w Norwegii wyklarowały się dwie frakcje ideowe - Inteligenci i Patrioci, które próbowały godzić sprzeczne interesy i dojść do kompromisu. Efektem było m.in. tzw. Prawo Jante, żywe do dziś, którego pierwsze przykazanie brzmi: "Niech ci się nie wydaje, że kimś jesteś". Koszt harmonii społecznej i egalitaryzmu to nieuchronne stępienie indywidualizmu, spontaniczności i przekory. A jak pisze Witoszek: "To, co najtrwalsze i najcenniejsze w ludzkiej cywilizacji, jest dziedzictwem po duszach niepokornych i skłóconych z życiem: outsiderach, heretykach i odszczepieńcach".
Mamy tu gorzkie refleksje na temat "reżimu dobroci" i efektów panowania poprawności politycznej, której efektem jest "fetyszyzacja wolności słowa z jednej strony, a samokneblowanie się - z drugiej. Zanim się sformułuje jakieś zdanie, ułoży tytuł lub wymyśli metaforę, włącza się cenzurującego autopilota, który pyta: Kogo teraz obrażam?". Zdaniem autorki, Norwegię stworzyli "chłopki-roztropki - mędrkowaci pastorzy, czciciele Biblii i rozsądku".
Witoszek zauważa, że choć to kraj hołubiący pacyfizm, to wydał dwa razy więcej na działania wojenne w Afganistanie, niż pokojowe, i jest dużym eksporterem broni. A w swoim humanitaryzmie potrafi poświęcić więcej uwagi i troski katowi niż jego ofiarom, czego przykładem są komfortowe warunki, w jakich przebywa Anders Breivik.
"Najlepszy kraj na świecie" to odtrutka na uładzone i powierzchowne laurki, jakie składają Norwegii media i wszelcy piewcy skandynawskiego ładu.
"Najlepszy kraj na świecie"
Nina Witoszek
Wydawnictwo Czarne
200 str.





![[Z archiwum K MAG] „Trudno być tak próżnym jak ja, a przy tym tak siebie nienawidzić”, wywiad ze Szczepanem Twardochem](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5cde97ab76675121c1d9b1eb%2FHkX7LH2h4_25092018_ZUZA_TWARDOCH_KROLESTWO_%2520624.jpg&w=1920&q=75)
![„Nie chcę się powtarzać” – rozmawiamy z Borisem Kudličką, nowym dyrektorem Teatru Wielkiego – Opery Narodowej [WYWIAD I SESJA]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F683845ce56a53d0ec2b92fdf%2F5.jpg&w=1920&q=75)
![[Z archiwum K MAG] Brodka: „Myślicie, że zrobię coś takiego? To zrobię coś zupełnie innego”](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F607054547e036722180383dd%2Fportret_markery.jpg&w=1920&q=75)