Od początku swojej kariery Megan Fox uchodzi za jedną z najseksowniejszych kobiet na świecie. Jak sama przyznała, nie jest jednak tak pewna siebie, jak mogłoby się wydawać. Ostatnio Fox i jej partner, raper Machine Gun Kelly, udzielili wspólnego wywiadu brytyjskiemu magazynu GQ. Aktorka otworzyła się w nim na temat kompleksów oraz cielesnego zaburzenia dysmorficznego.
Pozory mylą
W wywiadzie Fox opowiedziała, jak wygląda życie z cielesnym zaburzeniem dysmorficznym. – Tak, mam zaburzenie dysmorficzne. Mam wiele głębokich kompleksów – powiedziała w wywiadzie dla GQ. Cielesne zaburzenie dysmorficzne charakteryzuje się występowaniem ciągłych obaw związanych z budową ciała lubb estetycznym wyglądem. Mogą one powodować depresję oraz wpływać na codzienne życie i obowiązki, a także związki z innymi ludźmi.
Aktorka nie zdradziła, w jaki sposób zaburzenie wpływa na jej życie. W 2019 roku była jednak gościem programu „Entartainment Tonight", gdzie wyznała, że po premierze filmu „Zabójcze ciało" (2009) była seksualizowana przez media i puliczność. Miało to duży wpływ na to, jak postrzegała swoje ciało.
W tym samym wywiadzie Machine Gun Kelly otworzył się na temat swoich problemów ze zdrowiem psychicznym. Raper cierpi na zespół stresu pourazowego, a jego partnerka zmotywowała go do pracy nad traumami.
Trudno nie zauważyć, że Fox i MGK mają na siebie pozytywny wpływ. Kiedy zaczeli się widywać, błyskawicznie stali się najgorętszą parą show-biznesu. Para często spędza czas z Kourtney Kardashian i Travisem Barkerem, tworząc zaskakującą grupę przyjaciół. Nie bez powodu mówi się, że miłość uskrzydla!
/tekst: Julia Karpacz/
