Jakub Żulczyk ogłosił w mediach społecznościowych, że napisał kolejną część swojej powieści „Ślepnąc od świateł”. W ciągu kilku godzin informacja stała się jedną z najważniejszych i najchętniej komentowanych w sieci.
Nowa powieść zatytułowana jest „Dawno temu w Warszawie", a jej akcja rozgrywa się w trakcie pandemii. Ma to być bezpośrednia kontynuacja kultowego „Ślepnąc od świateł”, które w 2018 roku doczekało się ekranizacji w postaci serialu HBO w reżyserii Krzysztofa Skoniecznego.
W opisie wydawcy możemy przeczytać:
Lockdown sprawił, że ludzie zamknęli się we własnych domach. Wszyscy boją się tego, co przyniesie kolejny dzień. Marta Pazińska stara się pomóc samotnym i bezbronnym. Kobieta będzie sobie jednak musiała uświadomić, że teraz cała stolica jest bezbronna. Władzę będą chcieli przejąć ci, którzy wcześniej ukrywali się w cieniu. Dobrze znani bohaterowie zanurzą się pod powierzchnię miasta, by stawić czoła złu.
Czy powieść zbudowana na znanym patencie będzie tak popularna, jak jej pierwsza część? Jak słusznie napisała niegdyś Barbara Schulz w Tygodniku Powszechnym: „zapewne i tym razem Żulczyk przyciągnie nastoletniego czytelnika na przemocowo-pornograficzny lukier". Czy podobnie jak jedna z jego poprzednich powieści będzie sprzedawana w pakiecie z czapką i koszulką? Miejmy nadzieję, że nie – ten etap łapania młodego czytelnika Jakub ma już prawdopodobnie za sobą. Czy „Dawno temu w Warszawie" doczeka się ekranizacji? Obecnie nie ma takich informacji, więc spragnionym lektury serialowej na przeciętnym poziomie polecamy dostępną na platformie SkyShowtime „Warszawiankę”, do której Jakub Żulczyk napisał scenariusz.
