Informacja o śmierci legendarnego artysty wywołała rozpacz wśród miłośników świata muzyki. Andy Fletcher, współzałożyciel i klawiszowiec Depeche Mode, zmarł niespodziewanie pod koniec maja. Przyczyną był tętniak rozwarstwiający aortę. Po przygnębiającej informacji, fani stracili nadzieję na długo wyczekiwany powrót zespołu. Ostatni album w 3-osobowym składzie ukazał się bowiem w 2017 r., nikt jednak nie przypuszczał, że to właśnie na nim zakończy się dyskografia zespołu. Pogrążeni w żałobie członkowie kultowej formacji na pewien czas ucichli, nie zdradzając planów czy pomysłów na dalszą działalność. Do niedawna.
15 sierpnia wokalista Dave Gahan i kompozytor Martin Gore przerwali zmowę milczenia. Na portalach społecznościowych pojawiło się wspólne zdjęcie muzyków w studiu nagraniowym, opatrzone bardzo wymownym opisem sugerującym wznowienie działalności Depeche Mode. 27 września ujawniono kolejny kawałek układanki, udostępniając tajemnicze zdjęcie z datą 4.10.22.
Fala ekscytacji fanów jest ogromna, chociaż nikt do końca nie wie, czego oczekiwać. Nowy singiel, zapowiedź płyty, a może trasa koncertowa? Wszystko wygląda na to, że 4 października oficjalnie poznamy przyszłość Depeche Mode. Fingers crossed.