Raper Szymon Sobel zyskał ogromną popularność za sprawą viralowego utworu „Fiołkowe pole", pochodzącego z wydanej w kwietniu 2021 roku płyty „Pułapka Na Motyle”. Na początku lipca jednak zrobiło się o nim głośno nie dzięki jego twórczości, a dzięki incydentowi, do którego doszło podczas koncertu w Krakowie. Sobel nazwał wówczas fana „cwelem" i „pedałem" tylko dlatego, że wtargnął na scenę.
Po niedzielnym koncercie w Opolu Sobel ponownie znalazł się w ogniu krytyki. Podczas występu raper nie przebierał w słowach i wulgarnie obraził swoją byłą dziewczynę, na której odpowiedź nie trzeba było długo czekać. Trzeba przyznać, artysta ma rękę do skandali…
Trasa koncertowa pełna kontrowersji
Choć minął ledwo ponad miesiąc od ostatniej afery z udziałem Sobla, raper po raz kolejny postanowił kogoś publicznie obrazić. Ponownie przesadził z emocjami, nie przebierając w słowach. Tym razem padło na jego byłą dziewczynę. Para rozstała się jakiś czas temu i to właśnie jej była poświęcona kolejna piosenka.
Fani początkowo myśleli, że chodzi o wspomniane już „Fiołkowe pole", w którym autor przeprasza swoją byłą za zdrady.
Jedna z fanek, która była obecna na koncercie, podzieliła się nagraniem na TikToku. Jak można się domyślić, wideo błyskawicznie obiegło sieć i zgromadziło dziesiątki reakcji. Dotarło również do byłej Sobla – adresatki słów i bohaterki piosenki „Każdy dzień".
Odniosła się do sprawy na swoim profilu na Instagramie.

screen z profilu @42inv
Podzieliła się także screenami swojej rozmowy z menadżerem Sobla, Kubą Żądło. Mężczyzna stwierdził, że jego podopieczny się... „przejęzyczył". Czy, aby na pewno..?

screen z profilu @42inv
Fan wyrzucony ze sceny
Obrażenie ex to nie pierwsza taka akcja ze strony Sobela. Podczas koncertu, który miał miejsce 3 lipca 2021 roku w Krakowie, doszło do bardzo nieprzyjemnej sytuacji. Fan rapera wtargnął na scenę i został z niej, w mało kulturalny sposób, wyproszony. Mężczyzna objął artystę i chciał bawić się razem z nim podczas utworu „Puzzle”.
Co na to Sobel?
Inspiracja zza granicy?
W 2019 roku podczas występu na Leeds Festival pewien zagraniczny raper również postanowił obrazić swoją byłą dziewczynę. Post Malone, amerykański artysta znany z utworów takich jak „Rockstar” czy „Wow”, razem z tłumem krzyczał „Fuck that bitch”.
Zobaczcie sami:
/tekst: Natalia Grzech/


