Artysta, znany ze swojego udziału w performatywnej grupie SZU SZU (z Karolem Radziszewskim i Piotrem Kopikiem) oraz z żywiołowego malarstwa gestu inspirowanego sztuką ulicy, stawia fundamentalne pytanie: dlaczego przyjemność, choć powszechnie pożądana, tak rzadko gości w sztuce współczesnej? Podejście Nikića wyróżnia się odwagą afirmacji. Jego prace pełne są zmysłowości, ekstazy i zabawy – elementów, które w kontekście „poważnej” sztuki mogą wydawać się kontrowersyjne.
Lokalizacja wystawy – pracownia na Szymanowskiego 7/112, w pobliżu placu Hallera – nie jest przypadkowa. Praga, dzielnica o bogatej historii artystycznej i społecznej, staje się naturalnym tłem dla tej eksploracji przyjemności jako kategorii estetycznej. FRINGE Warszawa, przegląd artystycznej sceny niezależnej i działań oddolnych, przez kilka dni otwiera przestrzenie zazwyczaj zamknięte dla publiczności. W przypadku Nikića to nie tylko dostęp do miejsca pracy artysty, ale wgląd w proces twórczy, w którym przyjemność pełni rolę głównego napędu.
Twórczość Nikića balansuje między spontanicznym gestem malarskim a przemyślaną koncepcją artystyczną. Jego „żywiołowe malarstwo gestu” czerpie z energii sztuki ulicy, ale nie zatrzymuje się na poziomie powierzchownej estetyki. To poszukiwanie autentycznych emocji w świecie, który często wydaje się je tracić.
Artysta, którego biografia „mogłaby uzasadniać smutek”, świadomie wybiera inną ścieżkę. To nie naiwny optymizm, ale przemyślana strategia artystyczna, która może oferować alternatywę dla dominujących narracji w sztuce współczesnej.
„MY PLEASURE” to zaproszenie do refleksji nad rolą przyjemności w naszym życiu i w sztuce. W czasach, gdy kultura masowa zdaje się podporządkowana logice przyjemności, a sztuka wysoka często ją odrzuca, Nikić proponuje trzecią drogę. Wystawa będzie dostępna przez pięć dni: od środy 24 września (wernisaż 16:00-21:00) do niedzieli 28 września. To rzadka okazja, by doświadczyć sztuki w jej naturalnym środowisku – pracowni artysty, gdzie przyjemność tworzenia staje się namacalna.
Kuratorska opieka Pawła Brylskiego zapewnia profesjonalny kontekst dla tego eksperymentu, który może zredefiniować nasze myślenie o tym, co sztuka może i powinna oferować współczesnemu odbiorcy.