Prawdziwy szał przyszedł dopiero wraz z drugą częścią. Po premierze „Terrifiera 2” social media zalały relacje widzów, którzy byli świadkiem, jak ludzie mdleją, wymiotują lub uciekają w popłochu z seansu. W efekcie film zarobił ponad 15 mln dolarów przy budżecie 250 tys. dolarów i stał się globalną sensacją. Dziś Klaun Art stawiany jest obok takich ikon horroru jak Freddy Krueger.
W trzeciej części Klaun Art powraca, by terroryzować mieszkańców Miles County w okresie Świąt Bożego Narodzenia. Na jego celowniku ponownie znajdują się Sienna i jej brat, którzy wciąż zmagają się z traumą po poprzednim spotkaniu z Artem.
Jest większy budżet, większy rozmach i więcej szalonych morderstw. Reżyser Damien Leone przeszedł sam siebie, czego dowodzą reakcje widzów na przedpremierowych pokazach. Sporo mówi się np. o scenie pod prysznicem. Pojawiają się głosy, że ma ona szansę przejść do historii.
Nie wszystkim udaje się dotrwać do końca filmu. W Wielkiej Brytanii 9 osób wyszło w trakcie pierwszych 10 minut, czyli w trakcie brutalnej sekwencji otwierającej. Kolejne dwie ulotniły się nieco później – podczas scen pod prysznicem i galerii handlowej. Inny uczestnik wydarzenia zwymiotował. Nieco łagodnej było w Australii, gdzie dwie osoby zemdlały.
Według estymacji „Terrifier 3” ma szansę zarobić od 10 do 13 mln dolarów w box office, co jest świetnym wynikiem przy budżecie o wysokości 2 mln dolarów. Film ma także świetny odbiór – 78 proc. pozytywnych recenzji od krytyków oraz 95 proc. pozytywnych opinii widzów. Reżyser Damien Leone potwierdził już, że dostaniemy czwartą część „Terrifiera”.
Zobaczcie zwiastun „Terrifiera 3”: