I pamiętajcie – śmierć to tylko nowy początek.
Do wyliczenia seriali, w których trup ściele się gęsto, prawdopodobnie nie wystarczy nam palców u obu rąk – flagowym przykładem jest „Gra o Tron”.
W naszym zestawieniu skupiamy się jednak na śmierci nie w roli fabularnego twistu, lecz motywie kierującym bohaterami seriali i napędzającym całą fabułę. Paradoksalnie, wiele rzeczy zaczyna się właśnie od śmierci. Bohaterowie, którzy doświadczają jej w swoim otoczeniu, diametralnie zmieniają swoje życie albo wręcz przeciwnie – udają, że nic się nie stało. Doświadczają traumy albo przechodzą depresję. Niektórzy twórcy wykorzystali ten motyw do stworzenia bardzo oryginalnych historii.
Oto nasze zestawienie godnych polecenia seriali z wiodącym motywem śmierci.
„Sześć stóp pod ziemią" to dla wielu osób produkcja kultowa, choć w Polsce, szczególnie wśród młodszej publiczności, niestety niezbyt znana. Zapoczątkowana w 2001 roku saga o rodzinie Fisherów prowadzącej zakład pogrzebowy jest częścią fali tzw. seriali jakościowych, takich jak „Rodzina Soprano" czy „The Wire", które udowodniły że telewizja nie musi tworzyć banalnych tasiemców, a może próbować mierzyć się z poważnymi tematami w niekonwencjonalny sposób. Siłą rzeczy akcja „Sześciu stóp pod ziemią" koncentruje się wokół śmierci - każdy odcinek zaczyna się od sceny zejścia anonimowej osoby. Denat trafia do zakładu pogrzebowego Fisherów, co zwykle wiąże się z serią groteskowych wydarzeń. Oprócz tego poznajemy barwne życie uczuciowe i intymne rodziny - wypierane namiętności dochodzą tu do głosu w najmniej oczekiwanych momentach, a dawka przekroczeń może zaskakiwać nawet dzisiaj. Dużo tu inteligentnego humoru i wyzwalającej szczerości. Któż by nie jest ciekaw, jak wygląda życie z regularnie dostarczanymi do domu zwłokami? [KO]


