Z okazji nadchodzącej premiery filmu „Samotne wilki” Brad Pitt i George Clooney pojawili się na okładce brytyjskiego „GQ”. W wywiadzie Clooney wbił szpilę Quentinowi Tarantino.
W filmie „Samotne wilki” Jona Wattsa („Radiowóz”, seria „Spider-Man”) Clooney i Pitt wcielają się w role dwóch załatwiaczy. Ich drogi krzyżują się, gdy obaj zostają wezwani do zatuszowania błędu prominentnej nowojorskiej polityczki. Na jedną burzliwą noc muszą odłożyć na bok wzajemną niechęć i swoje ego, aby dokończyć robotę. Film zadebiutuje na festiwalu w Wenecji, a 20 września trafi do kin.
„Wygadywał o mnie straszne głupoty”
W wywiadzie niespodziewanie oberwało się Tarantino. Dziennikarz zapytał, czy w latach 90. Pitt i Clooney rywalizowali ze sobą o te same role. Wtedy rozmowa zeszła na reżyserów, z którymi panowie współpracowali lub dalej współpracują. Dziennikarz zasugerował, że na miejscu Clooneya odezwałby się do Tarantino, na co Clooney przypomniał, że zagrał z nim w filmie „Od zmierzchu do świtu” (1996).
Clooney wykorzystał tę okazję, aby dogryźć Tarantino.
Pomimo tego gwiazdor przyznał, że współpraca z wielkimi reżyserami to ogromnymi przywilej.


