To historia pani Joli, kobiety przed siedemdziesiątką, która całe życie spędziła u boku męża alkoholika. Niedoceniana, ofiara przemocy, stale upokarzana. Nie utraciła jednak pasji do życia i z całą pewnością nigdy nie przestała być damą. Buty na wysokim obcasie, biżuteria i mocno podkreślone usta to obowiązkowe elementy codziennej stylizacji bohaterki. Kobieta w końcu decyduje się na ważny krok – porzucenie męża i powrót do rodzinnego Szczecina, gdzie na lekcji tańca poznaje swojego równolatka, Wojtka. Pani Jola angażuje się w związek z nowopoznanym mężczyzną, jednocześnie nie wiedząc, co zrobić ze swoim małżeństwem. W jej głowie wciąż kołatają słowa z przysięgi małżeńskiej: „Na dobre i na złe”. Kobieta kwestionuje instytucję małżeństwa, lecz robi to w sposób lekki i zupełnie ludzki, pozostawiając widza z jego własnymi przemyśleniami na ten temat. W oczach Joli świat jest romantyczny, kolorowy, dramatyczny, a bohaterka pragnie czerpać z niego ile się da, bez zbędnych utrudnień, udowadniając przy tym, że starość to jeszcze nie koniec życia.