Balenciaga zmaga się obecnie z największym kryzysem wizerunkowym w swojej historii. Swoje trzy grosze postanowiła dorzucić również Edyta Górniak.
Dzieci, misie i BDSM
Choć Balenciaga słynie z kontrowersji, tym razem marka posunęła się o krok za daleko. W nowej kampanii Balenciagi mogliśmy zobaczyć dzieci, które pozują z torebkami-misiami. Pluszaki ubrane były w uprzęże BSM, a w tle widać było m.in. kieliszki do wina. Autor viralowego posta na Twitterze zestawił zdjęcia z najnowszej kampanii ze zdjęciami z kampanii adidas x Balenciaga, na których widać dokumenty sądowe dotyczące sprawy Stany Zjednoczone vs. Williams z 2008 roku. Sąd Najwyższy podtrzymał wówczas zakaz reklamowania, promowania i prezentowania pornografii dziecięcej.
Balenciaga usunęła kampanię z mediów społecznościowych i przeprosiła. To jednak wcale nie koniec, ponieważ Balenciaga domaga się 25 mln dolarów od firmy North Six Inc. oraz scenografa Nicholasa Des Jardins. W pozwie podkreślono, że materiały związane z dziecięcą pornografią pojawiły się na zdjęciach bez ich wiedzy.
Komentarz Edyty Górniak
Z jakiegoś powodu głos zabrała również Edyta Górniak, która obecnie jest bardziej znana z głoszenia teorii spiskowych, niż swojej twórczości. Gwiazda udostępniła na InstaStories post profilu @project.knowledge, którego bohaterką jest Lotta Volkova. Na zdjęciu widać kobietę, ubraną w czerwony lateksowy strój, która trzyma dwie lalki, pokryte sztuczną krwią. „To jest Lotta Volkova, główna projektantka Balenciagi oraz Adidasa” – głosi podpis.

Post udostępniony przez profil @project.knowledge nie jest już dostępny. Najprawdopodobniej został on zidentyfikowany jako fake news i usunięty.
Jak ustaliły agencje prasowe Reuters oraz Associated Press, zdjęcie nie przedstawia Volkovej, lecz modelkę występującą w pokazie Sheguang Hu podczas Mercedes-Benz China Fashion Week 2016. Informacja zawarta w poście również nie była prawdziwa, ponieważ Volkova nie współpracuje z Balenciagą od 2018 roku. Niestety fake news dotyczący Volkovej cieszy się w sieci sporą popularnością.
Profil Edyty Górniak na Instagramie obserwuje ponad 500 tys. osób. Szkoda, że wykorzystuje swoje zasięgi do tego, aby bezrefleksyjnie udostępniać niezweryfikowane treści.


