Chociaż Mikołaj Pawlak jest rzecznikiem praw dziecka od grudnia 2018 roku, zrobiło się o nim głośno dopiero, gdy w jednym z tegorocznych wywiadów powiedział, że poznańscy edukatorzy seksualni wyłapują dzieci i podają im lek zmieniający płeć. Słowa Pawlaka zdementował zarówno Rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, jak i poznański ratusz. Pawlak jest także przeciwnikiem metody in vitro oraz „ideologii LGBT".
Dzisiaj rano rzecznik praw dziecka był gościem Roberta Mazurka w programie radia RFM FM „Poranna rozmowa". Dziennikarz zapytał Pawlaka m.in. o jego obecność na urodzinach Radia Maryja czy Dziecięcy Telefon Zaufania, który został uruchomiony w poniedziałek. Mazurek miał wątpliwości, czy linia rzeczywiście jest całodobowa. Gdy rzecznik praw dziecka dalej szedł w zaparte, Mazurek zadzwonił na wizji na numer Dziecięcego Telefonu Zaufania. Efekt? Pawlak ponownie stał się bohaterem żartów i memów internautów.
„Kto szerzy fake newsy - ja czy pan?"
Podczas dzisiejszego wywiadu w radiu RMF FM Robert Mazurek zapytał rzecznika praw obywatelskich Mikołaj Pawlaka, czy Dziecięcy Telefon Zaufania Rzecz Praw Dziecka rzeczywiście jest całodobowy. Rzecznik praw dziecka potwierdził, na co Mazurek zdradził, że wcześniej zweryfikowali tę informację i choć można się dodzwonić pod podany numer, linia nie jest całodobowa.
Rzecznik praw dziecka wciąż twierdził, że telefon działa całą dobę.
Wówczas Mazurek postanowił udowodnić, że ma rację i zadzwonił na numer Dziecięcego Telefonu Zaufania przy swoim gościu. Jak się okazało, Mazurek rzeczywiście miał rację. Kiedy udało mu się połączyć, zamiast konsultanta usłyszeli nagraną wcześniej wiadomość. – „Informujemy, iż telefon czynny jest od godziny 8.15 do godziny 20" – poinformował damski głos. Jak zareagował Pawlak? Powiedział, że „nie zna tych nagrań" i zapowiedział, że sprawdzi dlaczego tak jest. Według Pawlaka telefon działa, chociaż włącza się automatyczna sekretarka.
Dziennikarz Robert Mazurek nie krył swojego rozbawienia.
Musicie to zobaczyć:
Poniżej cały wywiad:
