Patronat

„Dreams” – bezkompromisowy portret romansu podszytego władzą wkrótce w kinach

Autor: Olga Kunicka
05-01-20261 min czytania
„Dreams” – bezkompromisowy portret romansu podszytego władzą wkrótce w kinach
fot. kadr z filmu „Dreams”
Michel Franco powraca z filmem, który w intymnej historii dwojga ludzi odbija globalne nierówności i mechanizmy władzy. „Dreams” to opowieść o marzeniu, które szybko zamienia się w pułapkę.
Nowe dzieło meksykańskiego reżysera skupia się na relacji Jennifer, amerykańskiej filantropki, znającej tylko świat luksusu i przywilejów, oraz Fernanda – młodego tancerza baletowego z Meksyku, dla którego związek z nią staje się szansą na lepsze życie. W głównych rolach zobaczymy Jessicę Chastain („Oczy Tammy Faye”, „Interstellar”), zdobywczynię Oscara i Złotego Globu, oraz debiutującego Isaaca Hernándeza, światowej klasy tancerza baletu. Ich duet wyraziście podkreśla kontrast nie tylko między bohaterami, ale także między światami, które reprezentują.
fot. kadr z filmu „Dreams” / materiały prasowe Best Filmfot. kadr z filmu „Dreams” / materiały prasowe Best Film
Akcja filmu rozwija się pomiędzy Stanami Zjednoczonymi a Meksykiem, stopniowo odsłaniając konsekwencje decyzji podejmowanych w imię miłości i ambicji. Fernando coraz głębiej wikła się w świat Jennifer, tracąc autonomię i kontrolę nad własnym życiem. To, co miało być przepustką do kariery i stabilizacji, zaczyna przypominać układ, z którego trudno się wycofać bez poniesienia bolesnych kosztów.
W „Dreams” intymność odgrywa rolę znacznie większą niż tylko element relacji między bohaterami. Sceny bliskości stają się tu kluczowym narzędziem narracyjnym – to właśnie poprzez cielesność film najpełniej odsłania dynamikę łączącą Jennifer i Fernanda. Seks nie jest dodatkiem ani prowokacją, lecz przestrzenią, w której kumulują się emocje, napięcia i niewypowiedziane zależności. Dzięki dosadnej erotyczności zyskujemy pogłębiony portret relacji, od której nie można oderwać wzroku.
fot. kadr z filmu „Dreams” / materiały prasowe Best Filmfot. kadr z filmu „Dreams” / materiały prasowe Best Film
Franco konsekwentnie buduje napięcie, pokazując, że uczucie nie istnieje w próżni społecznej. Po raz kolejny sięga po temat relacji opartych na nierównowadze sił, znany z jego wcześniejszych filmów. Wykorzystując oszczędną narrację i chłodną obserwację, daje widzowi przestrzeń na refleksję nad obecnym stanem społeczeństwa.
W kinach od 9 stycznia.
FacebookInstagramTikTokX