Noblista (nagrodę z dziedziny Chemii dostał w 2009 roku razem z Thomasem A. Steitzem i Adą Yonathem za odkrycia dotyczące struktury i funkcji rybosomów) od pierwszych rozdziałów jasno precyzuje, co jest celem publikacji, w Polsce wydanej przez PWN: prześledzenie starzenia nie jako fenomenu związanego z zachowaniami komórek. Od tego, czym właściwie jest komórka, do szczegółowej analizy debat akademickich na tematy takie jak szlak TOR: Ramakrishnan tłumaczy skomplikowane procesy za pomocą metafor, a światowej sławy artystów przedstawia jak doskonałych przyjaciół – jak na członka rady uniwersyteckiej Cambridge zresztą przystało.
Oprócz żalu, że książki nie wydano, kiedy przygotowywałam się do matury z genetyki, po przeczytaniu „Dlaczego umieramy” najbardziej imponuje mi zawężenie książki. To publikacja mistrza w swojej dziedzinie, która rozjaśnia wiele terminów budzących sensację, od wolnych rodników tlenu, do prionów. Ci, którzy szukają w kwestiach eschatologicznych bardziej sensu, mogą poczuć się rozczarowani – jednak nie samą filozofią człowiek żyje, a perspektywa biologii molekularnej zwykle pozostaje pominięta. Czas przyjrzeć się chromosomom.