Czy minister Czarnek przeszedł przemianę duchową i oficjalnie został sojusznikiem społeczności LGBTQ+? Nic z tego. Oświadczenie opublikowane w mediach społecznościowych ministra to efekt ugody zawartej w ramach postępowania sądowego.
Gdy w trakcie kampanii prezydenckiej w 2020 roku Andrzej Duda zaczął wypowiadać się na temat społeczności LGBT, głos w mediach zabrali również posłowie Żalek i Czarnek. Podczas wizyty w programie TVP poseł PiS i członek sztabu Andrzeja Dudy, Przemysław Czarnek, powiedział, żebyśmy „skończyli słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości”. „Ci ludzie nie są równi ludziom normalnym i skończmy wreszcie z tą dyskusją” – podsumował w swoim stylu.
Do wszystkich urażonych
W tym samym roku prof. Jakub Urbanik, członek społeczności LGBT+ oraz wykładowca UW, pozwał Przemysława Czarnka za naruszenie dóbr osobistych. Domagał się on przeprosin w TVP, TVN, „Gazecie Wyborczej” i „Gazecie Polskiej”, a także wpłaty 20 tys. zł na stowarzyszenie Miłość Nie Wyklucza.
Ostatecznie w ramach zawartej ugody minister Czarnek opublikował na swoich profilach w mediach społecznościowych przeprosiny skierowane do prof. Urbanika. Choć wycofał się ze swoich słów wypowiedzianych 13 czerwca 2020 roku na antenie TVP Info, to podkreślił, że jednocześnie nadal pozostaje przy swoich poglądach.
W rozmowie z „Gazetą Wyborczą” prof. Urbanik zdradził, co myśli na temat wyroku.


