Ciężarna pracownica erotyczna. Jak AI zmienia branżę usług seksualnych

14-01-2026
Ładowanie...
Ciężarna pracownica erotyczna. Jak AI zmienia branżę usług seksualnych
fot. kadr z filmu „Clankers”
Internet zalały kursy dotyczące kreacji wizerunku generowanych przez AI pracownic seksualnych. Naomi Pallas wzięła w jednym z nich udział i nagrała na ten temat film.
Od dłuższego czasu istnieją boty mające flirtować z internautą. Ich sukces bazuje na tym, że branża erotyczna opiera się nie na bezpośredniej cielesności, ale na poczuciu bliskości, które daje interakcja z drugim człowiekiem. Człowiekiem albo botem – bo gdy pojawia się pożądanie, otoczka traci znaczenie.

Kursy tworzone przez mężczyzn dla mężczyzn

W wywiadzie, którego Naomi udzieliła DAZED wyznała, że większość kursów dotyczących tworzenia generowanych pracownic seksualnych i zarządzania ich wizerunkiem prowadzona jest przez mężczyzn. Głównymi zainteresowanymi także byli mężczyźni – głównie tacy, którzy już wcześniej zajmowali się zarządzaniem profilami dziewczyn na OnlyFansie.
Filmowczyni wyraziła swoje przerażenie związane z powiększającym się rynkiem AI.
To tak, jakby próbowali odebrać kobietom środki produkcji , powiedziała, wskazując na problem, jakim jest zaangażowanie mężczyzn w de facto handel kobiecym ciałem.
Problem jest tym większy, że wiele kursów zaleca bazowanie tworzonych treści na istniejących filmach czy zdjęciach. Filmach i zdjęciach realnych kobiet, które na tworzeniu treści zarabiają pieniądze. Decydując się na taką ścieżkę, podejmują spore ryzyko – eksponując swoje ciało w internecie określają swój wizerunek i narażają się na wiele nieprzyjemności.
Mężczyźni, którzy tworzą generowane treści bazując na istniejących materiałach i zmieniając twarz czy detale, nie podejmują takiego ryzyka.

Nisze, fetysze i seksualizacja

Naomi Pallas na potrzeby swojego śledztwa stworzyła dość charakterystyczną postać – ciężarną kobietę wpasowującą się idealnie w istniejące standardy piękna. Jej konto na Instagramie było bardzo wyraźnie oznaczone jako sztuczna inteligencja. Nie bazowała też na realnych, tworzonych przez dziewczyny treściach, więc jej obrazy nie były w pełni realistyczne. Mimo to dostawała masę komentarzy i wiadomości od ludzi, którzy zdawali się nie być świadomi, że postać nie jest prawdziwa.
Główną marketingową radą na kursach było znalezienie własnej niszy. Nietypowy kolor skóry, alternatywny styl czy drogie, niedostępne dla większości hobby – musiało pojawić się coś, co wyróżni generowaną dziewczynę i przyciągnie do niej widzów.
Pallas wybrała ciążę. Jej influencerka miała długie blond włosy, wielkie niebieskie oczy i ubrana była w sposób bardzo dziewczęcy – delikatne błękity i biele, koronki i kokardki były jej znakiem rozpoznawczym.

Zmiana w postrzeganiu seksualności

Wszystkie generowane postaci są piękne – mają idealne piersi, skórę bez skazy i zalotne spojrzenie. Mimo że celują w różne nisze, perfekcja jest ich wspólną cechą.
Pojawiają się nie tylko na mediach społecznościowych, ale także stronach pornograficznych. Nie mają problemu z żadnymi praktykami i realizując nawet najdziwniejsze konwencje nie mają krzywej miny, źle ułożonych włosów czy dodatkowej fałdki. A do tego nigdy nie mówią nie.
Jeśli standard będą wyznaczać generowane dziewczyny bez skazy, rzeczywistość się zradykalizuje. Od lat mówi się o tym, że pornografia kreuje zaburzone postrzeganie seksualności i praktyk z nią związanych. A generowane postaci, które nigdy nie odmawiają zgody (chyba że taka jest konwencja, ale wtedy brak zgody nie sprawia, że do seksu nie dochodzi, więc jest to patologiczne zjawisko), zaburzą to postrzeganie jeszcze bardziej.
FacebookInstagramTikTokX