Tegoroczna, VI już edycja Nocy Bibliotek odbyła się pod hasłem „Klimat na czytanie”. Cel inicjatywy był szczytny, chodziło bowiem o promowanie czytelnictwa oraz przybliżenie dzieciom i młodzieży tematyki zmian klimatycznych. W akcji wzięła udział również m.in. Miejska Biblioteka Publiczna im. Bolesława Prusa w Mławie.
Aby uatrakcyjnić dzieciom zajęcia, bibliotekarki zaprosiły mężczyznę, który pomalował się na czarno i udawał reprezentanta Afryki. Kiedy pracownicy biblioteki umieścili nagranie z zajęć na swoim kanale, spadła na nich ogromna krytyka. W odpowiedzi wideo usunięto, a na fanpejdżu placówki ukazały się przeprosiny będące klasycznymi non-apology. Czy osoby organizujące zajęcia edukacyjne nie powinny wiedzieć, czym jest blackface oraz dlaczego malowanie się na czarno jest uznawane za obraźliwe?
Przepraszamy, ale...
„- Pierwszy nasz kierunek, Afryka. Afryka dzika. Przedstawiam przed państwem: przedstawiciel Ambasady Kenii” zapowiedziała jedna z bibliotekarek
Gdyby nagranie nie pojawiło się na koncie biblioteki na YouTubie, sprawa prawdopodobnie przeszłaby bez większego echa. Podczas zajęć zorganizowanych w ramach Nocy Bibliotek przez bibliotekę w Mławie jednym z prowadzących był Mateusz Przybyszewski, który przebrał się za reprezentanta Afryki. Przedstawił się jako Abraham Lincoln, opowiedział nieco klimacie w Afryce oraz przeczytał fragmenty książek Ryszarda Kapuścińskiego „Z Afryki" i „Gdyby cała Afryka".
Miał twarz pomalowaną na czarno i był ubrany w czarny garnitur. Na jego szyi znajdował się szal w panterkę. Strój i wygląd Przybyszewskiego przywodzi na myśl Abrahama Lincolna z polskiego serialu „Alternatywy 4" z lat 80. Produkcja opowiadała o mieszkańcach nowo oddanego bloku na warszawskim osiedlu, a Lincolna grał Ryszard Raduszewski.
Dlaczego blackface jest obraźliwy? W Stanach Zjednoczonych XIX wieku biali ludzie malowali się na czarno, aby w spektaklach upodobnić się do Afroamerykanów. W swoich występach utrwalali szkodliwe stereotypy na temat czarnoskórych, przedstawiając ich jako leniwych, ignoranckich i tchórzliwych. Przedstawienia były skierowane wyłącznie do widowni złożonej z osób o białej skórze. Kiedy blackface zaczął pojawiać się również w filmach, makijaż wykonywali nawet czarnoskórzy performerzy, dla których często była to jedyna szansa na pokazanie się przed widownią.
Chociaż wielu mieszkańcom Europy udawanie osoby o innym kolorze skóry może wydawać się niewinne, w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie uchodzi to za ogromną zniewagę i brak szacunku. Brak wiedzy nie jest wymówką, zwłaszcza, jeżeli mówimy o zajęciach edukacyjnych prowadzonych w ramach ogólnopolskiej akcji finansowanej ze środków Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego pochodzących z Funduszu Promocji Kultury. Bibliotekarki prowadzące zajęcia w Mławie powinny wiedzieć, czym jest blackface i dlaczego jest obraźliwy. Nie powinny również zgodzić się na taki występ. Trudno traktować poważnie lekcję o Afryce, w momencie, gdy jeden z prowadzących jednocześnie znieważa jej mieszkańców. Bez względu na intencję, blackface jest uznawany przez Afroamerykanów za obraźliwy.
Kiedy o sprawie zrobiło się głośno, na fanpejdżu biblioteki opublikowano krótkie przeprosiny.
Choć z oficjalnego konta biblioteki zniknął filmik z udziałem Przybyszewskiego udającego Lincolna, na szczęście udało się go zachować niektórym internautom.
Pod postem biblioteki komentarz zostawił również Przybyszewski, który wcielił się w rolę Lincolna.
„- Szanowni Państwo, jako odtwórca kreacji, która Państwa uraziła, chciałbym serdecznie przeprosić wszystkich, którzy poczuli się zbulwersowani moim wystąpieniem. Chcę podkreślić, że ideą i głównym założeniem akcji pod hasłem: „Klimat na czytanie”, było przybliżenie naszym odbiorcom klimatu poszczególnych kontynentów świata. Pomocą „wizualną” było przebranie się przez osoby czytające za mieszkańców danych regionów kuli ziemskiej. Z racji tego, że mnie przypadła Afryka, ucharakteryzowałem się na czarnoskórego mężczyznę, ponieważ tacy ludzie zamieszkują ten kontynent. Przyznaję, że wykazałem się brakiem wyobraźni i wyczucia nie przewidując, że może wywołać to oburzenie. Pragnę jednak nadmienić, że nie przedstawiłem postaci czarnoskórego człowieka w sposób prześmiewczy, szyderczy i typowy dla kabaretów niskich lotów. Wystąpiłem ubrany w garnitur, na słowa Pani prowadzącej, która pochwaliła moją dobrą znajomość polskiego języka odpowiedziałem, że studiowałem polonistykę na uniwersytecie. Niektórzy zaś odebrali to tak, jakbym wystąpił ubrany w przepaskę z trawy, będąc owinięty lianą, trzymając w ręku włócznię i posługując się do tego wszystkiego gwarą plemienną. Jeżeli odegranie roli wykształconego, czarnoskórego człowieka jest dla niektórych ludzi równoznaczne z odegraniem stereotypowego przedstawienia czarnoskórego człowieka w tanich kabaretach lub serialach komediowych to cóż… nie odpowiadam za takowe krzywdzące skojarzenia. Mogę przyznać, że moje wystąpienie mogło urazić uczucia niektórych ludzi (za co jeszcze raz bardzo przepraszam), jednak nie zgodzę się ze stawianiem znaku równości pomiędzy nim, a celową i cyniczną szyderą czy satyrą – to drugie nie było w żadnym stopniu zamiarem moim ani Pań bibliotekarek. Proszę w związku z tym abyście nie stawiali nas Państwo w jednym szeregu z członkami organizacji rasistowskich… Zauważyłem, że część z Państwa trafiła na tę stronę po obejrzeniu materiału opublikowanego na stronie facebookowej Ośrodka Monitorującego Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych. Nie wiem czy zwrócili Państwo uwagę na to, że opublikowany na tej stronie materiał jest jedynie wyciętym fragmentem, który kończy się w pewnym momencie (swoją drogą nie wiedzieć dlaczego akurat na tym momencie). Przez cały ten fragment posługuję się (przyznaję, że nieudolnie) akcentem nawiązującym do postaci Abrahama Lincolna z serialu Stanisława Barei pt. „Alternatywy 4”. W dalszej części materiału już bez akcentu odczytuję fragmenty książek „Pożegnanie z Afryką” oraz „Gdyby cała Afryka”, jednak być może nie mieli Państwo okazji tego obejrzeć, gdyż materiał opublikowany na wspomnianej przeze mnie stronie tego już nie przedstawia (ponownie nie wiem dlaczego). Jeszcze raz chciałbym serdecznie przeprosić wszystkich, których mój występ uraził, szczególnie osoby o czarnym kolorze skóry. Nie chciałem nikogo ukrzywdzić i przykro mi, że tak to zostało odebrane. Gdyby ktoś z Państwa chciał porozmawiać ze mną o tej sytuacji, wyrazić swoje zdanie na ten temat – zapraszam do rozmowy w wiadomości prywatnej, postaram się odpowiedzieć każdemu, kto do mnie napisze. Liczę jednak przy tym na kulturalną i wyważoną rozmowę” napisał Przybyszewski.