Z okazji Międzynarodowego Dnia Pszczół, który jest obchodzony 20 maja, Angelina Jolie wystąpiła w wyjątkowej sesji dla magazynu „National Geographic". Aktorka zapozowała z żywymi pszczołami, aby zwrócić uwagę na konieczność ochrony pszczół oraz wypromować inicjatywę UNESCO i marki kosmetycznej Guerlain „Kobiety dla pszczół". Portret Jolie jest inspirowany kultową fotografią „Pszczelarz" Richarda Avedona z 1981 roku, której bohaterem jest Ronald Fischer. Choć trudno w to uwierzyć, owady pokrywały ciało i twarz aktorki przez ponad 18 minut!
Na ratunek pszczołom
Angelina Jolie słynie ze swojej działalności charytatywnej. Aktorka od lat aktywnie walczy o prawa uchodźców i współpracuje z organizacjami takimi jak Wysoki komisarz Narodów Zjednoczonych ds. uchodźców (UNHCR) czy UNESCO. Tym razem Jolie postanowiła wesprzeć inicjatywę UNESCO oraz marki kosmetycznej Guerlain „Kobiety dla pszczół", w ramach której 50 kobiet z całego świata przejdzie profesjonalne szkolenie pszczelarskie. Celem inicjatywy jest również zbudowanie 2500 uli oraz odnowienie populacji 125 milionów pszczół do 2025 roku.
Wszystkie osoby pracujące na planie, oprócz Jolie i fotografa Daniela Wintersa, były ubrane w specjalistyczne stroje ochronne. Winters i Bouffard zdecydowali się wykorzystać włoskie pszczoły, a na planie musiało być cicho i ciemno, aby pszczoły były spokojne. Winters zdradził także, że osobiście nałożył feromon na wybrane miejsca na ciele aktorki. Dzięki temu pszczoły gromadziły się zgodnie z jego wizją artystyczną. Zdjęcia powstawały przez 18 minut, ale żaden owad nie ukąsił gwiazdy
Choć pszczoły są kluczowe dla naszego ekosystemu, naukowcy od lat z niepokojem obserwują spadek ich populacji. Sesja zdjęciowa Angeliny Jolie dla „National Geographic" to hołd dla pszczół, pszczelarzy i pszczelarek na całym świecie oraz kultowej fotografii Richarda Avedona.
Richard Avedon był amerykańskim fotografem modowym i portretowym, który współpracował z magazynami takimi jak „Harper's Bazaar" czy „Vogue". Przed jego obiektywem pozowały najważniejsze postaci polityki i popkultury, w tym m.in. Marylin Monroe, Brooke Shields, prezydent USA Dwight Eisenhower, Andy Warhol, Hilary Clinton czy Siódemka z Chicago.
W 1985 roku ukazał się zbiór portretów Avedona „In the American West", będący efektem pięcioletniej podróży fotografa po amerykańskim Zachodzie. Portret "Pszczelarz" Rona Fischera, który zainspirował sesję Angeliny Jolie, powstał w 1981 roku. Co ciekawe, Fischer odpowiedział na ogłoszenie umieszczone przez Avedona w lokalnej gazecie i wysłał mu swoje zdjęcie zrobione polaroidem. Niedługo później panowie spotkali się w Davis w Kalifornii. Do projektu zaangażowano 250 tysięcy pszczół, które pracownicy kalifornijskiego uniwersytetu stopniowo wypuszczali z sześciu pojemników. Część pszczół najpierw poleciała na pokrytą melasą deskę, a część obsiadła Fischera spryskanego feromonem QMP. Pierwsza część sesji trwała półtorej godziny, a druga pół godziny.
W 2002 roku Fischer udzielił wywiadu portalowi „Chicago Tribune", w którym zdradził, że w trakcie sesji został czterokrotnie użądlony. Nie otrzymał także zapłaty, a jedynie kopię albumu „In the American West".

Ronald Fischer w obiektywie Richarda Avedona


