Po serii oskarżeń i procesów sądowych, Kevin Spacey ponownie stanie na planie filmowym. To przy okazji pierwsza rola aktora w kostiumowym filmie historycznym.
17 maja rozpocznie się festiwal filmowy w Cannes. Zobaczyć będzie można między innymi film, w którym była gwiazda ,,House of Cards” wcieli się w uduchowionego przewodnika, mającego znaczący wpływ na losy Europy. Kevin Spacey próbuje odbudować wizerunek, który stracił po skandalu ze swoim udziałem.
Jesienią 2017 roku Anthony Rapp oskarżył hollywoodzkiego gwiazdora o napaść seksualną. Informacja ta wstrząsnęła środowiskiem filmowym, a na jaw wyszły kolejne skandale z udziałem Spaceya. Wszystko to sprawiło, że aktor stracił główną rolę w bijącym rekordy popularności ,,House of Cards”. Ciosem dla Spaceya było również wycięcie go ze scen z filmu ,,Wszystkie pieniądze świata”. O podjętej przez Ridleya Scotta decyzji, Kevin Spacey dowiedział poprzez social media.

Po serii niefortunnych oskarżeń wobec aktora, Spacey powraca do świata filmu. ,,1242 - Gateway to the West" to dramat historyczny koprodukcji brytyjskiej, węgierskiej i mongolskiej. Film opowiada o dowódcy zachodniej części imperium mongolskiego. Batu - Chan jest wnukiem Czyngis-chana - założyciela imperium mongolskiego. Dowódca Mongolii w 1236 roku rozpoczął mongolską inwazję na Europę. Wraz ze Złotą Ordą podbił wtedy Ruś Kijowską i tym sposobem w 1240 zajął Kijów. Po zdobyciu Rusi, wojsko mongolskie ruszyło w stronę Polski i pokonało w 1241 roku wojska Henryka Pobożnego pod Legnicą. Następnie Batu-Chan przekroczył Dunaj oraz Karpat i uderzył w naszych sąsiadów, czyli w Węgry. Filmowa wersja historiii zakłada, że Batu-Chanowi na drodze stanie mężczyzna imieniem Cesarean (w którego wcieli się Kevin Spacey). Dzięki niemu uda mu się powstrzymać atak Mongołów i doprowadzić do upadku Batu-Chana.

Zdjęcia do ,,1242 - Gateway to the West" ruszają w październiku na Węgrzech, a produkcja zapowiada się naprawdę imponująco. Twórcami scenariusza są Aron Horvath i Joan Lane. U boku Spaceya wystąpią Eric Roberts, Christopher Lambert i Genevieve Florence.
/tekst Natalia Izdebska/
