Odważny, bezkompromisowy, kontrowersyjny i niebojący się przekraczać granic.
Reżyser pracuje obecnie nad scenariusz „The Movie Critic”, który ma być jego ostatnim, dziesiątym dziełem w karierze. Najprawdopodobniej opowie on historię Pauliny Kael – wpływowej krytyczki i pisarki. Na tę chwilę nie są znane żadne szczegóły tego projektu.
Nie oznacza to jednak, że reżyser całkowicie zrezygnuje z branży rozrywkowej. W wywiadach wspominał, że mógłby wyreżyserować np. serial lub sztukę. Tymczasem w oczekiwaniu na nowe dzieło Tarantino przygotowaliśmy dla was zestawienie najciekawszych usuniętych scen z jego filmów.
7-minutowa animacja przedstawiająca historię O-Ren Ishii (Lucy Liu) mogła trwać o wiele, wiele dłużej... Za sekwencję odpowiada japońskie studio IG („Ghost in the Shell”). Jak wyjaśnił Tarantino w 2014 roku, studio nie było w stanie wyrobić się na czas, a reżyser nie mógł umieścić w filmie półgodzinnej animacji. Gdy IG usłyszało o „Kill Bill: Whe Whole Blody Affair”, przygotowało dłuższą wersję sceny. Pomimo obietnicy Tarantino nigdy nie dostaliśmy oryginalnej wersji animacji.
