To jedna z kultowych komedii romantycznych lat 90., stosunkowo mało osób zwraca uwagę na zawarty w nim wątek pewnego malarskiego dzieła – „La Mariee” Marca Chagalla. Obraz pojawia się w dwóch scenach: pierwszą z nich jest poranna rozmowa w kuchni Williama Thackera, właściciela księgarni przy Notting Hill granego przez Hugh Granta. Gdy rozmówczyni mężczyzny, aktorka Anna Scott (Julia Roberts) zauważa na jego ścianie reprodukcję dzieła malarza, wywiązuje się między nimi dialog, który stał się jednym z najbardziej pamiętnych z całego filmu.
– [patrząc na obraz] Wydaje się, że taka w odczuciach powinna być miłość – płynąca przez ciemnoniebieskie niebo.
– Z kozą grającą na skrzypcach?
– O tak, szczęście nie jest szczęściem bez grającej na skrzypcach kozy.
Dzieło pojawia się po raz drugi, gdy Anna daje je w prezencie londyńskiemu właścicielowi księgarni, tym razem jest to oryginał. Jak wiemy z wypowiedzi reżysera filmu, była to jednak kopia, na której stworzenie musieli wyrazić zgodę obecni właściciele obrazu. Roger Michell wspomniał o tym w wywiadzie dla „Entertainment Weekly” dodając, że jest fanem Chagalla oraz, że to dzieło „obrazuje tęsknotę za czymś, co zagubione”.