Amanda i Lily (Anya Taylor-Joy, "Czarownica") kiedyś się przyjaźniły, lecz straciły kontakt, gdy Amanda niespodziewanie zniknęła. Według plotek, trafiła do zakładu psychiatrycznego za skrzywdzenie zwierzęcia w wyjątkowo okrutny sposób. Kiedy spotykają się ponownie, rozmawiają głównie o szkole, nieobecności Amandy czy ojczymie Lily, który sprawia jej nieustanne problemy. Wkrótce zaczynają planować jego morderstwo, do czego wynajmują lokalnego dilera. Choć nie wszystko idzie zgodnie z planem, Lily nie zamierza się wycofać. W "Pannach z dobrego domu" najciekawsze jest tło - główne bohaterki są uprzywilejowane, żyją w dużych domach i nienawidzą swoich rodziców, a pikanterii dodaje potencjalna psychopatia Amandy, która w oczach Lily usprawiedliwia wszelkie złe czyny. O ile w latach 90. psychopaci i morderci byli pełni pasji, tak współcześnie dużo bliżej jest im do zmanierowanych Amandy i Lily, które planują morderstwo z nudów. Obrazu dopełniają piękne zdjęcia, widowiskowe kadry, a beznamięne twarze bohaterek są niczym współczesne społeczeństwo - nie uznają autorytetów oraz gardzą więziami społecznymi.