W przeciągu ostatnich 10 lat ukazało się wiele interesujących pozycji, które wniosły dużo świeżości do gatunku horroru. Oprócz standardowych slasherów, nie zabrakło również poszukiwania grozy w dawnych wierzeniach i folklorze, jak również odważnych eksperymentów z formą.
Zabawa konwencją
Z dekonstrukcją horroru mamy do czynienia choćby w „Domu w głębi lasu" czy „Dziewczynach śmierci". Inspirację folklorem i mitologią znajdziemy natomiast w głośnym „Midsommar", eterycznej „Suspirii" czy mrocznych dziełach Eggersa: „Czarownicy" i „Lighthouse". Bardzo ciekawa jest zresztą rozpiętość tematów podejmowanych przez reżyserów horrorów. „Mięso" to opowieść o dziewczynie z rodziny wegeterian, która odkrywa pociąg do ludzkiego mięsa, a „Assasination Nation" jest celną satyrą o polowaniu na czarownice w dobie social mediów.
Na uwagę zasługują także „Panny z dobrych domów", czyli przypowieść o bogatych dziewczynach, którym wydaje się, że są ponad relacjami międzyludzkimi i z nudów planują morderstwo. Jakby tego było mało, w zestawieniu znalazła się jedna polska pozycja o intrygującym tytule „Wilkołak", choć wcale nie zobaczymy w niej prawdziwych wilkołaków.
Na wspomnienie zasługują również takie tytuły jak „Mandy" z Nicolasem Cage'em czy „Wiwarium" z Imogem Pots i Jesse'em Eissenbergiem. Nie da się ukryć, że była to naprawdę fascynująca dekada dla kina grozy.
Zobaczcie 12 naszym zdaniem najciekawszych horrorów ostatnich lat:
Grupa znajomych wynajmuje dom w lesie, by poimprezować oraz odpocząć na łonie natury... Jeśli myślicie, że widzieliście tę historię już tysiąc razy i "Dom w głębi lasu" nie jest w stanie was zaskoczyć, to jesteście w błędzie. Goddard odważnie bawi się konwencją horroru, dekonstruuje gatunek oraz w znakomitym stylu nawiązuje do znanych i uwielbianych klasyków. Dlaczego bohaterowie zawsze podejmują głupią decyzje o rodzieleniu się? Jakie cechy musi mieć tzw. final girl i co, jeśli za wszystkim stoi tajemnicza organizacja, która ma taką samą władzę, co reżyser? "Dom w głębi lasu" to nie tylko satyra, ale również hołd dla gatunku. Zresztą znajdziemy tutaj, w takiej czy innej formie, wszystkie podstawowe składniki przeciętnego slashera. Zdradzenie większej ilości szczegółów mogłoby popsuć zabawę, lecz warto jeszcze dodać, że w dziele Goddarda celowa jest zarówno stereotypizacja bohaterów, jak i nawiązania do popkultury. Na ekranie zobaczymy m.in. Chrisa Hemswortha, Amy Acker czy Sigourney Weaver.


