Grupa znajomych wynajmuje dom w lesie, by poimprezować oraz odpocząć na łonie natury... Jeśli myślicie, że widzieliście tę historię już tysiąc razy i "Dom w głębi lasu" nie jest w stanie was zaskoczyć, to jesteście w błędzie. Goddard odważnie bawi się konwencją horroru, dekonstruuje gatunek oraz w znakomitym stylu nawiązuje do znanych i uwielbianych klasyków. Dlaczego bohaterowie zawsze podejmują głupią decyzje o rodzieleniu się? Jakie cechy musi mieć tzw. final girl i co, jeśli za wszystkim stoi tajemnicza organizacja, która ma taką samą władzę, co reżyser? "Dom w głębi lasu" to nie tylko satyra, ale również hołd dla gatunku. Zresztą znajdziemy tutaj, w takiej czy innej formie, wszystkie podstawowe składniki przeciętnego slashera. Zdradzenie większej ilości szczegółów mogłoby popsuć zabawę, lecz warto jeszcze dodać, że w dziele Goddarda celowa jest zarówno stereotypizacja bohaterów, jak i nawiązania do popkultury. Na ekranie zobaczymy m.in. Chrisa Hemswortha, Amy Acker czy Sigourney Weaver.