W 2020 roku cała Polska mówiła o sprawie nastolatka z Krapkowic, który był ścigany za udostępnienie na Facebooku posta o proteście kobiet.
Policja pojawiła się w jego domu i przeprowadziła z nim poważną rozmowę. To wywołało ogromne oburzenie, a w sprawie interweniował ówczesny RPO Adam Bodnar. Tym nastolatkiem był Maciej Rauhut, którego działania policji wcale nie zniechęciły do angażowania się w sprawy publiczne.
Aktywista sprawdza Rydzyka i Kaczyńskiego
Dwa lata później wystąpił do fundacji ojca Tadeusza Rydzyka Lux Veritatis o informacje na temat państwowych źródeł finansowania jego fundacji. Spotkał się z odmową, w związku z czym sprawa trafiła do sądu, który przyznał rację Rauhutowi i zobowiązał ojca Rydzyka do udostępniania informacji. Na tym jednak wcale się nie skończyło — ojciec Rydzyk odwołał się i wniósł skargę kasacyjną do Naczelnego Sądu Administracyjnego.
Teraz młody aktywista postanowił zrobić to samo z Kaczyńskim i zwrócił się do niego o udostępnienie informacji publicznej na temat umów zawieranych przez PiS od 2019 roku. Jak podkreśla, chodzi mu o m.in. umowy z firmą GROM, która ochrania prezesa PiS.
Zapowiedział ponadto, że jeśli Kaczyński odmówi, to sprawa trafi do sądu.
