Menu
K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
K MAG Logo
FacebookInstagramTikTokX
  • K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
K MAGKup nowy numer
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Fundacja K MAG
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

10 premier Netflixa, których nie możecie przegapić w maju

Autor: Monika Kurek
28-04-2020 • 2 min czytania
10 premier Netflixa, których nie możecie przegapić w maju
10 premier Netflixa, których nie możecie przegapić w maju
mat. pras. Netlix
Wspaniała pogoda, ptaki śpiewające za oknem, wysoka temperatura - w normalnych okolicznościach nie moglibyśmy wyobrazić sobie lepszej majówki. Niestety, ze względu na obowiązuje obostrzenia i zwykły zdrowy rozsądek, dla wielu z nas majówka nie będzie różnić się od pozostałych dni spędzonych w domu.
Biorąc pod uwagę ilość nowych zwiastunów publikowanych przez Netflix, można odnieść wrażenie, że pandemia w żaden sposób nie nadwyrężyła zasobów giganta streamingowego. Maj obfituje w premiery i naprawdę jest w czym wybierać.

Brak planów? Niemożliwe

Już w piątek na Netflixie ukażą się aż dwa długo wyczekiwane seriale: inspirowany prozą Dukaja "Kierunek: Noc" oraz "Hollywood" znakomitego Ryana Murphy'ego ("American Horror Story", "American Crime Story", "Glee", "Scream Queens", "Pose", "Wybory Paytona Hobarta"). Jakby tego było mało, w maju debiutuje również seria nagrodzonego Oscarem reżysera "La La Land" z Joanną Kulig, produkcja twórców "The Office" ze Stevem Carellem oraz nowe dziecko Álexa Piny, któremu zawdzięczamy "Dom z papieru". Warto zaznaczyć, że to nie wszystkie seriale wymienione w naszym zestawieniu...
Największym zaskoczeniem jest jednak dokument "Becoming", ponieważ... jeszcze przed chwilą nikt nie wiedział o jego istnieniu. Jak się okazuje, kamera Netflixa towarzyszyła Michelle Obamie przez trzy miesiące podczas jej spotkań autorskich promujących autobiografię "Becoming". To dawka inspiracji, która zdecydowanie przyda nam się w tych trudnych czasach.
Oto lista najciekawszych naszych zdaniem premier w maju na Netflixie:
1/10
Kierunek: Noc (1/05)
Serial "Kierunek: Noc" jest inspiroway książką Jacka Dukaja, a jego producentami wykonawczymi produkcji są Dukaj oraz Tomasz Bagiński, odpowiadający również za "Wiedźmina". Na ekranie zobaczymy międzynarodową obsadę z Belgii, Francji, Niemiec, Włoch, Polski, Rosji oraz Turcji. Wiadomo również, że miniseria będzie składać się z sześciu odcinków i wyreżyseruje ją dwóch Belgów: Inti Calfat ("Greenland") oraz Dirk Verheye ("16+"). Książka, o której mowa, to "Starość Aksolotla" Jacka Dukaja. Serial rozpoczyna katastrofalne w skutkach zjawisko słoneczne, które sprawia, że gwiazda zaczyna niszczyć wszystko na swojej drodze. Pasażerowie i członkowie załogi nocnego lotu z Brukseli obierają kurs na zachód, aby szukać schronienia w mroku, a ucieczka samolotem z grupą zupełnie obcych sobie ludzi jest jedyną szansą na przetrwanie. Nie będzie to takie proste, ponieważ konflikty na pokładzie mogą okazać się równie zabójcze, co niebezpieczeństwo czyhające na zewnątrz. Jakby tego było mało, ucieczka na zachód działa jedynie na krótką metę, a ich ostatnią deską ratunku okazuje się technologia. Wkrótce po ziemi, którą dotychczas znali nie zostanie ślad.
Hollywood (1/05)
W lutym zeszłego roku Internet obiegła informacja, że Netflix podpisał kontrakt wart 300 milionów dolarów z Ryanem Murphym, reżyserem seriali takich jakich "Glee", "American Horror Story", "Scream Queens" czy "American Crime Story". Pierwszy efekt tej współpracy mogliśmy zobaczyć już jesienią, gdy ukazała się produkcja "Wybory Paytona Hobarta", czyli satyra polityczna z Jessicą Lange i Gwyneth Paltrow. Tym razem Murphy pisze list miłosny do Złotej Ery Hollywood, zacierając granice pomiędzy faktami a fikcją. Co jeśli scenarzysta byłby czarnoskóry? Co, jeśli bohaterką byłaby Azjatka? Co jeśli idol kina byłby zadeklarowanym gejem? Zainspirowany historiami największych gwiazd, Murphy stworzył opowieść o grupie aspirujących aktorów i twórców, którzy po zakończeniu II wojny światowej próbują zrobić karierę w Hollywood. W rolach głównych m.in Derren Chriss ("Glee"), Ben Platt ("Wybory Paytona Hobarta"), Jim Parsons ("Teoria Wielkiego Podrywu"), Patti LuPone ("Pose") czy Samara Weaving ("Zabawa w pochowanego"). Gościnnie pojawi się też Queen Latifah ("Ostatnie wakacje").
Więcej niż myślisz (1/05)
Ellie Chu jest wzorową uczennicą: zawsze jest doskonale przygotowana i ma świetne oceny. Jest również dosć przedsiębiorcza, ponieważ zarabia odrabiając za kolegów prace domowe. Znajomy futbolista, Paul, składa dość nietypowe zamówienie i prosi Ellie, aby pomogła mu napisać list miłosny do popularnej dziewczyny, Aster Flores. Ellie i Paul szbko się zaprzyjaźniają i... wtedy następuje niespodziewany zwrot akcji, ponieważ Ellie nie zakochuje się w Paulu, a w Aster. Zwiastun wygląda zachęcająco a film "Więcej niż myślisz" może okazać się piękną historią o odmienności, przyjaźni oraz pierwszych miłościach.
Becoming (6/05)
Michelle Obama to wykształcona, inteligentna i pełna empatii kobieta, która wykorzystała swój status pierwszej damy do walki o dostęp dla edukacji dla dziewcząt na całym świecie. Po wyprowadzce z Białego Domu, Barack i Michelle założyli wytwórnię "Higher Grounds" oraz nawiązali współpracę z Netflixem (czego efektem jest dokument "American Factory"), a Michelle wydała autobiografię zatytułowaną "Becoming" oraz wzięłą udział w cyklu spotkań autorskich. Odwiedziła 34 kraje i jak dowiedzieliśmy się parę dni temu, towarzyszyła jej wówczas ekipa Netflixa. Nie trzeba być znawcą polityki, aby zauważyć, że Michelle zawsze miała do zaoferowania dużo więcej, niż bycie ozdobą swojego mężą i obecnie jest wzorem dla milionów dziewczyn na całym świecie. Jej słowa uczą, bawią, wzruszają oraz przede wszystkim - inspirują.
Valeria (8/05)
Po gigantycznym sukcesie "Domu z papieru" Netflix dostrzegł potencjał w hiszpańskim przemyśle filmowym. Bardzo słusznie, ponieważ produkcje takie jak "Szkoła dla elity", "Uwięzione" czy "Toy Boy" równie szybko podbiły serca widzów. Kolejną, godną uwagi hiszpańską produkcją od Netflixa jest serial "Valeria" na podstawie popularnej serii książek Elisabet Benavent. Główną bohaterką jest tytułowa Valeria, która przechodzi kryzys twórczy i małżeński, szukając wsparcia u swoich trzech najlepszych przyjaciółek. Niewybredny humor, rozterki miłosne i charyzmatyczna główna bohaterka sprawią, że widz nie będzie nudzić się nawet przez chwilę. Jak ktoś słusznie zauważył w komentarzu, "Valeria" to hiszpańska odpowiedź na "Seks w wielkim mieście".
The Eddy (8/05)
Damian Chazelle (zdobywca Oscara w kategorii "najlepszy reżyser" za film "La La Land) wraz z grupą uznanych reżyserów i scenarzystów (m.in. Houda Benyamina, Alan Poul) stworzył 8 odcinkowe dzieło, prezentujące jazzowe oblicze Paryża. Osią akcji serialu jest tytułowy Eddy, czyli paryski klub jazzowy, którego właścicielem jest Elliot (André Holland). W nowym serialu Netflixa muzyka i pulsujące miasto są, obok postaci, równoprawnymi bohaterami. Każdy z epizodów prezentuje sylwetkę innego jazzmana lub jazzmanki. Jednak „The Eddy” ma być nie tylko opowieścią o muzyce, ale także o niepokojach współczesnego człowieka, żyjącego w wielokulturowym mieście. Napięcia mają być w nim widoczne nie tylko na płaszczyźnie rasowej (dialogi w serialu prowadzone są w trzech językach) czy ekonomicznej, ale także w relacjach rodzinnych i romantycznych. W „The Eddy” podobnie jak w nominowanym do Oscara filmie Pawła Pawlikowskiego Kulig wciela się w postać piosenkarki, występującej na stałe w klubie swojego partnera Elliota. Kreacja aktorki w serialu jest subtelna, ale jednocześnie bardzo wyrazista. Rola Mai jest pierwszym dużym hollywoodzkim angażem artystki.
Już nie żyjesz: Sezon 2 (8/05)
Jen (Christina Applegate) i Judy (Linda Cardellini) zaprzyjaźniają się podczas sesji grupy wsparcia dla osób, które próbują poradzić sobie po śmierci kogoś bliskiego. Jen straciła męża w tajemniczym wypadku, a Judy wciąż opłakuje śmierć narzeczonego. Mimo rozbieżnych charakterów, szybko odnajdują wspólny język oraz oglądają kolejne seriale, piją wino i zajadają się ciastkami. Pomimo, że Judy prawdopodobnie ma jakaś straszną tajemnicę i wszyscy podają w wątpliwość jej zdrowie psychiczne, Jen jest przekonana o sile ich przyjaźni. Choć produkcja zebrała znakomite recenzje, fani martwili się o kontyuację, zwłaszcza, że pierwszy sezon zakończył się szokującym cliffhangerem. W drugim sezony "Już nie żyjesz" Jen i Judy będą musiały nieźle natrudzić się, aby ich sekrety nie wyszły na jaw.
White Lines (15/05)
Reżyser "Domu z papieru", Álex Pina, powraca z nowym serialem, który zapowiada się naprawdę znakomicie. Fabuła "White Lines" brzmi co najmniej intrygująco, a pierwszy sezon będzie złożony z 10 odcinków. Przed laty w tajemniczych okolicznościach zniknął legendarny Mancunian DJ. Ostatni raz widziano dwadzieścia lat temu latem na Ibizie. Gdy ktoś przypadkiem odnajduje ciało Macuniana, jego siostra powraca na wyspę, by dowiedzieć się, co wydarzyło się niemal dwie dekady temu. Lokalne porachunki, narkotyki, sekrety, wielkie pieniądze i brzydka prawda, której poznanie niesie za sobą poważne konsekwencje. Jeżeli "White Lines" będzie równie dobre jak "Dom z papieru", to zdecydowanie jest na co czekać.
Gołąbeczki (22/05)
Ten film miał trafić do amerykańskich kin, ale ze względu na obecną pandemię wylądował na Netflixie. Głównymi bohaterami komedii romantycznej Michaela Showaltera ("I tak cię kocham") są Jibran i Leilaini, którzy, jak można wywnioskować po tytule, są zakochani. Ich uczucie zostaje wystawione na próbę, gdy wplątują się w sprawę tajemniczego morderstwa. Jak głosi hasło promujące produkcję: "W związku każdej pary jest jeden moment, który definiuje ich relację" - w przypadku Jibrana i Leilani jest to bierne uczestnictwo w zabójstwie. W efekcie będą musieli... ponownie złamać prawo. W zwiastunie scenie przejechania rowerzysty towarzyszy piosenka "I Want to Know What Love Is", więc raczej nie ma wątpliwości, że "Gołąbeczki" to raczej czarna komedia, niż komedia romantyczna.
Siły kosmiczne (29/05)
Za serial komediowy "Siły Kosmiczne" odpowiadają twórcy kultowego "The Office", a Steve Carell wcielił się w rolę generała Marka R. Nairda, pilota Sił Powietrznych USA. Jego przełożeni oczekują, że Naird stanie na czele nowo utworzonej szóstej formacji armii USA, czyli Sił Kosmicznych, W tym celu przeprowadza się wraz z rodziną do Kolorado, gdzie z zespołem naukowców dołoży wszelkich starań, aby Amerykanie ponownie wylądowali na Księżycu. Obsada jest naprawdę imponująca, ponieważ oprócz Carella zobaczymy m.in. Lisę Kudrow, Johna Malkovicha, Bena Schwartza czy Tawny Newsome. Oczekiwania są ogromne, choć jeszcze nawet nie ukazał się pełny zwiastun produkcji.
FacebookInstagramTikTokX

Polecane

11 filmów wszech czasów według Quentina Tarantino

11 filmów wszech czasów według Quentina Tarantino

Brad Pitt jako słynny lekarz wylicza kłamstwa Trumpa w viralowym skeczu SNL

Brad Pitt jako słynny lekarz wylicza kłamstwa Trumpa w viralowym skeczu SNL

5 seriali, które z kolejnymi sezonami są jeszcze lepsze

5 seriali, które z kolejnymi sezonami są jeszcze lepsze

MEN wymienia korzyści globalnego ocieplenia w filmiku edukacyjnym dla dzieci

MEN wymienia korzyści globalnego ocieplenia w filmiku edukacyjnym dla dzieci

Nastoletni Timothée Chalamet rapujący jako Lil Timmy Tim to najlepsze, co dziś zobaczycie

Nastoletni Timothée Chalamet rapujący jako Lil Timmy Tim to najlepsze, co dziś zobaczycie

Polecane

11 filmów wszech czasów według Quentina Tarantino

11 filmów wszech czasów według Quentina Tarantino

Brad Pitt jako słynny lekarz wylicza kłamstwa Trumpa w viralowym skeczu SNL

Brad Pitt jako słynny lekarz wylicza kłamstwa Trumpa w viralowym skeczu SNL

5 seriali, które z kolejnymi sezonami są jeszcze lepsze

5 seriali, które z kolejnymi sezonami są jeszcze lepsze

MEN wymienia korzyści globalnego ocieplenia w filmiku edukacyjnym dla dzieci

MEN wymienia korzyści globalnego ocieplenia w filmiku edukacyjnym dla dzieci

Nastoletni Timothée Chalamet rapujący jako Lil Timmy Tim to najlepsze, co dziś zobaczycie

Nastoletni Timothée Chalamet rapujący jako Lil Timmy Tim to najlepsze, co dziś zobaczycie