Oglądamy mnóstwo seriali. Nieraz dlatego, że wydaje nam się, że na te krótsze formy mamy czas w zawrotnym tempie życia. Oczywiście, nic bardziej mylnego, ponieważ nie każdy odcinek trwa tyle, co epizod „Seksu w wielkim mieście”, ale są seriale, dla których warto poświęcić ileś godzin. Zwłaszcza te, które wbrew pozorom wraz z kolejnymi sezonami stają się jeszcze lepsze, a nie gorsze. Wybraliśmy 5 naszych ulubionych serii, które znajdziecie na streamingach.
Marty Byrde (rewelacyjnie zagrany przez Jasona Batemana) jest błyskotliwym i rezolutnym doradcą finansowym, ale jednocześnie zupełnie przeciętnym człowiekiem, który z powodu zadłużenia u narkotykowego bossa wyprowadza się z Chicago do niewielkiej krainy Ozark w stanie Missouri, by wyprać 500 milionów dolarów. Robi wszystko, by pozbyć się niebezpieczeństwa grożącego jemu i jego rodzinie, choć ta się sypie, dostarczając mu nierzadko jeszcze większych zmartwień, a już na pewno nie ułatwiając zadania (zwłaszcza córka, zbuntowana nastolatka pragnąca przyciągnąć uwagę rodziców). Z czasem jednak to żona Marty’ego, Wendy, zaczyna przejmować rolę głowy rodziny, bez skrupułów podejmującą decyzje wątpliwej moralności. W tym samym czasie roztropny Marty powoli i analitycznie przechodzi na „ciemną stronę mocy”, bo co innego mu zostaje? Pierwszy sezon serialu był niesamowicie wciągający, co dodatkowo potęgowała forma przywodząca na myśl kino drogi z powoli toczącą się akcją. Drugi z kolei odrobinę przygasł w porównaniu do pierwszego, ale trzeci ponownie wraca na właściwe tory. „Ozark” to jednak przede wszystkim świetne studium postaci, które na naszych oczach ewoluują wraz z sytuacją na ekranie.


