FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Zespół Cotarda – żywi, chociaż umarli

Autor: Magda Chemicz
02-11-2025
Zespół Cotarda – żywi, chociaż umarli
Zespół Cotarda – żywi, chociaż umarli
fot. scena z serialu „Walking Dead”

Urojenia nihilistyczne, halucynacje, utrata poczucia tożsamości i przekonanie o rozkładzie własnego ciała – czym jest zespół Cotarda?

Psychozy przybierają różne formy w zależności od kręgu kulturowego. W Azji występuje koro – lęk przed kurczeniem się narządów płciowych, w Afryce odnotowuje się przypadki gwałtownej agresji i zaburzeń świadomości wywołanych ostrymi psychozami splątaniowymi, a w Europie – między innymi syndrom chodzącego trupa, w którym chory zastanawia się, dlaczego umarł, skoro wciąż przebywa wśród żywych.

Przekonanie o własnej śmierci

Charakterystyczną cechą osób cierpiących na zespół Cotarda jest przeświadczenie, że nie żyją. Pacjenci nie są świadomi własnego oddechu ani pulsu i nie dostrzegają żadnych oznak życia. W niektórych opisanych przypadkach żyli w przekonaniu, że ich ciało jest w stanie rozkładu, w innych – że w ogóle nie mają formy cielesnej i są duchami.

Kolejny objaw to przekonanie chorych, że nie posiadają części lub wszystkich narządów wewnętrznych. Postrzegają siebie jako puste skorupy czy – zgodnie z nazwą schorzenia – chodzące trupy. Utrata poczucia cielesności prowadzi do ignorowania potrzeb fizjologicznych, które wydają się pacjentom nieistotne. W efekcie głód i wycieńczenie nierzadko prowadzą do rzeczywistej śmierci. Chory, pogrążony w depresji, zaniedbany i wychudzony, wędruje bez celu, odbijając się od ścian.

Z drugiej strony zaburzenie może wywoływać u chorych przeświadczenie o własnej nieśmiertelności. W połączeniu z innym charakterystycznym objawem – podwyższonym progiem bólowym – sprzyja to zachowaniom autoagresywnym i brakiem ostrożności.

Historia zaburzenia

Zaburzenie po raz pierwszy opisał i nazwał francuski neurolog Jules Cotard w 1880 roku. Jego pacjentka, w amoku halucynacji wzrokowych i słuchowych, utrzymywała, że nie jest już żywym człowiekiem, lecz pseudo-ludzką skorupą pozbawioną wnętrzności. Nie wierzyła, że wyszła za mąż, miała rodziców czy dzieci – córka jawiła jej się jako szatan w przebraniu, a rodzimy Paryż jako piekło. Przekonana, że jest skazana za grzechy na wieczne potępienie, odmawiała jedzenia i zagłodziła się na śmierć.

Zespół Cotarda jest niezwykle rzadki – na świecie odnotowano około 200 przypadków. Wśród przyczyn lekarze wymieniają obsesję na punkcie własnej śmiertelności i hipochondrię, podkreślając jednak, że zaburzenie nigdy nie występuje samodzielnie. Może towarzyszyć depresji, schizofrenii oraz chorobom układu odpornościowego, na przykład AIDS.

Szczegółowy opis choroby można znaleźć w książce Adama Węgłowskiego „Żywe trupy. Prawdziwa historia zombie”.

FacebookInstagramTikTokX