Po sukcesie swojego ostatniego dzieła, „Faworyty", Yorgos Lanthimos tworzy nowy film. Reżyser odpowiedzialny za produkcje takie jak „The Lobster" czy „Zabicie świętego jelenia", tym razem zaadaptuje satyryczną powieść Alasdaira Graya o tytule „Poor Things", dziejącą się w czasach wiktoriańskich i inspirowaną słynną powieścią Mary Shelley. Główne role zagrają jedna z ulubionych gwiazd Lanthimosa, Emma Stone, oraz Willem Dafoe.
Echa Frankensteina
Jak donosi „Comingsoon", fabuła książki, na której oparty jest film, skupia się na Belli Baxter – kobiecie w ciąży, która topi się, aby uciec od okrutnego męża i którą chce przywrócić do życia ekscentryczny naukowiec Archibald McCandles – problem polega na tym, że wskrzeszając ją, zamienił jej mózg z mózgiem dziecka, które nosiła. Bella zaręcza się z McCandlesem, ale usypia go chloroformem i ucieka na szaloną przygodę z tajemniczym prawnikiem, odwiedzając Aleksandrię, Odessę czy paryskie domy publiczne.
Krytycy literaccy chwalą alegoryczność „Poor Things" i fakt, że powieść jest komentarzem do obecnej polityki i struktur patriarchalnych. Wydaje się, że dramat kostiumowy, który jednocześnie odnosi się do współczesności, leży idealnie w możliwościach greckiego reżysera. Scenariusz napisze Tony McNamara, odpowiedzialny za „Faworytę" i „Wielką", czyli serial o Katarzynie Wielkiej, wyprodukowany przez platformę Hulu.
Same gwiazdy
Dafoe i Stone nie mogą narzekać na nudę. Amerykanin w ostatnich latach zagrał kilka wspaniałych ról, na przykład w filmach „The Florida Project" czy „The Lighthouse", którym to filmem po raz kolejny udowodnił, że w surowym, mrocznym klimacie sprawdza się idealnie. Teraz natomiast Dafoe został gwiazdą najnowszego filmu Wesa Andersona, „The French Dispatch", a także zagra w najnowszym filmie Guillermo del Toro „Nightmare Alley". Stone natomiast w 2016 roku dostała Oscara za najlepszą rolę w „La La Land" i będzie grać główną rolę w „Cruelli" Disneya, skupiającej się na słynnej antagonistce ze „101 dalmatyńczyków".
/tekst: Iga Trydulska/


