WKRSC i jej „ile serc” – elektronika, ambient i seksowna awangarda podobna do FKA twigs czy Segi Bodegi [WIDEO]

Autor: KB
30-06-20252 min czytania
WKRSC i jej „ile serc” – elektronika, ambient i seksowna awangarda podobna do FKA twigs czy Segi Bodegi [WIDEO]
WKRSC, fot. Mateusz Lewocz
Wiktoria Kruszczyńska to aktorka, performerka oraz autorka tekstów, która obecnie także nagrywa muzykę pod pseudonimem wkrsc. Polecamy sprawdzić jej najnowszy singiel, „Ile serc”, który stanowi ujmującą mieszankę elektroniki, ambientu, przyciągającego wokalu i seksownej aranżacji. To kolejna odsłona twórczości wkrsc, tuż po „autonomii”, która z kolei jest na wskroś dziewczyńskim projektem.
Artystkę można było dotąd oglądać na teatralnych deskach w Warszawie, a także na ekranie czy w sztukach performatywnych. Ostatnio zagrała pierwszy koncert na Narocz 13.

Eklektyzm i zmysłowość

WKRSC w swojej muzyce łączy elektronikę, alternatywne brzmienia oraz eksperymentalne wokale. Razem z Miile w jej mieszkaniu stworzyli debiutancki album, którego zapowiedź stanowi singiel „autonomia”. W utworach mocne bity przeplatają się z elementami ambientu i eksperymentalnymi wokalami, co tworzy wyjątkowy, wciągający klimat oraz oryginalne brzmienie. Drugi singiel artystki, „ile serc”, miksuje przenikliwy, wysoki śpiew i harmoniczne wokalizy z beatem wprowadzającym w trans.
W tekstach artystka spisuje strumienie świadomości, ale też odtwarza różne stany, tęsknoty, sensualne doznania i uwikłania tak, by ostatecznie dotrzeć do własnej niezależności, odkryć pragnienia i odzyskać tytułową autonomię. W klipie do utworu „autonomia” wzięło udział siedem różnych kobiet, m.in. aktorki Kasia Sawczuk i Mila Jankowska, a także tancerka voguingowa Bożna Wydrowska, która stworzyła choreografię do klipu, czy młoda reżyserka Klaudia Szott.
„Zaprosiłam do tego projektu bliskie mi dziewczyny, ponieważ ważny był dla mnie wydźwięk połączenia, wolności i brak toksycznego wstydu. Ten projekt generalnie jest o uwolnieniu, to odskocznia i coś niesamowicie uspokajającego. Nie mam oczekiwań, to przyjemność dla mnie. W trakcie tworzenia wpadam w trans, odcinam się – wyznaje wkrsc. – Mam za sobą pierwszy koncert na Narocz 13, w super undergroundowej przestrzeni, gdzie zaproszono nas po wydaniu drugiego singla. Szybko. Miałam dwa tygodnie na przygotowanie dj setu. To było wyjątkowe, szalone uczucie. Zmieszały się szok i satysfakcja, że ta muzyka pasuje komuś do tak artystycznie inspirujących miejsc. Następny przystanek to Spokój Festiwal w wakacje”, podsumowuje artystka.
Współpracujący z artystką producent Miile oscyluje między warszawską a berlińską sceną muzyczną. Jego twórczość łączy w sobie charakterystyczne elementy muzyki klubowej, ambientu oraz alternatywy. Lubi eksperymentować z przetwarzaniem bębnów i balansować to wyrazistymi, często prostymi harmoniami. Jest multiinstrumentalistą i ma własne zespoły jazzowe. Podczas tworzenia WKRSC i Miile unikają jednak typowego podziału, gdzie dziewczyna jest wokalistką, a facet producentem. Wspólnie tworzą beaty, szukają i eksperymentują. Traktują ten projekt jak coś szczerego i offowego.
WKRSC, fot. Mateusz Lewocz
Pierwszy kawałek jest bardziej Miile, a »ile serc« bardziej mój. Zaczęłam go tworzyć pięć lat temu i porzuciłam. Nie cierpię przymusów i ograniczeń, nie karzę się nimi. Tworzę i nagrywam w domu, gdzie jestem blisko siebie, a na ścianach wiszą plakaty z moich ulubionych filmów, moje obrazy i zapiski. Nigdy nie ciągnęło mnie w stronę rozpoznawalności. Robię rzeczy, które mnie po prostu uskrzydlają dodaje WKRSC.
FacebookInstagramTikTokX