Doechii odebrała swoją pierwszą nagrodę BET (Black Entertainment Television) w kategorii najlepsza artystka hip hop. Wykorzystała moment na scenie, by naświetlić problem deportacji imigrantów i protestów w Los Angeles.
Ceremonia wręczenia nagród odbyła się, kiedy przez ulice miasta przetaczały się strajki. Bezpośrednią przyczyną protestów były naloty agentów Urzędu Imigracyjno-Celnego (ICE) na miejsca pracy w poszukiwaniu osób podejrzanych o nielegalny pobyt w kraju.Trump wysłał do Los Angeles ponad 4000 żołnierzy Gwardii Narodowej i 700 żołnierzy piechoty morskiej. Decyzję tę podjęto bez udziału gubernatora Kalifornii Gavina Newsoma, który oskarżył prezydenta o przekroczenie uprawnień i złożył przeciwko niemu pozew do sądu.
Natomiast Karen Bross, burmistrz Los Angeles, skrytykowała mobilizację wojska jako „celową próbę” administracji Trumpa, „aby stworzyć nieporządek i chaos”.
Wystąpienie artystki zebrało gromki aplauz publiczności w Peacock Theater, skąd ceremonia była transmitowana na żywo.
Na temat obecnej sytuacji wypowiedzieli się także Addison Rae, Sabrina Carpenter, Jenna Ortega, Pedro Pascal czy Olivia Rodrigo, ale to Doechii miała najlepszą szansę, aby jej głos został usłyszany.
Smutne urodziny Trumpa
Od rozdania nagród przez kraj zdążyły przetoczyć się fala protestów. W sobotę, 14 czerwca, zaplanowano ich ponad 2000 we wszystkich 50 stanach w ramach ruchu No Kings, który według organizatorów dąży do odrzucenia „autorytaryzmu, polityki stawiającej miliarderów na pierwszym miejscu i militaryzacji naszej demokracji”.
Mobilizacja była bezpośrednią odpowiedzią na paradę wojskową, która odbyła się w Waszyngtonie w sobotę, z okazji 250. rocznicy powstania armii USA. Zbiegła się ona również z 79. urodzinami prezydenta. Tłumy były marne, a protesty całkowicie przyćmiły uroczystość.
tekst: Aleksandra Lech


