Minęło pięć lat od ukazania się ostatniego albumu Adele. W 2018 roku w odręcznej wiadomości do fanów artystka zdradziła, że być może już nigdy więcej nie wyruszy w trasę koncertową, co rozpoczęło spekulację na temat jej wczesnej emerytury oraz zakończenia kariery.
Jesienią 2019 roku media oszalały na punkcie zdjęć Adele z imprezy urodzinowej Drake'a i przez kilka dni świat mówił wyłącznie o metamorfozie brytyjskiej piosenki. Kiedy zapowiedziano, że poprowadzi wczorajszy program „Saturday Night Live", fani spodziewali się przede wszystkim premiery singla zapowiadającego nowy album. Niestety, nie tym razem. Na szczęście jednak, choć gościem muzycznym była H.E.R., w jednym ze skeczy Adele wykonała fragmenty kilka swoich hitów. I trzeba przyznać, że wypadła świetnie.
Co z albumem?
W monologu piosenka wspomniała także swój pierwszy występ w „Saturday Night Live", który miał miejsce 12 lat temu. Była wtedy gościem muzycznym i zaśpiewała piosenki „Chasing Pavements" oraz „Cold Shoulder". Jak podkreśliła, był to przełomowy moment w jej karierze - tamtej nocy program odnotował najwyższą oglądalność w przeciągu 14 lat. Według Adele wysoka oglądalność była zasługą gościnnego udziału aktorek Sarah Palin i Tiny Fey oraz nadchodzących wyborów prezydenckich w USA.
Następnego dnia debiutancki album Adele po raz pierwszy znalazł się na szczycie iTunes, podczas gdy utwór „Chasing Pavement" zadebiutował na 11. miejscu na liście przebojów Billboard. Dzień wcześniej był na 46. miejscu w notowaniu.
Piosenkarka wystąpiła w kilku skeczach. Jeden z nich był inspirowany popularnym, amerykańskim reality-show „The Bachelor", a Adele wcieliła się w uczestniczkę rywalizującą o względy tytułowego kawalera. Nie cieszyła się jednak szczególną sympatią, ponieważ co chwilę przerywała program swoimi spontanicznymi występami. Zaśpiewała fragmenty swoich hitów takich jak „Hello", „Rolling In The Deep", „Set Fire To The Rain", „When We Were Young" oraz „Someone Like You". Na samym końcu zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu będzie można zobaczyć ją w „Love Island".
Gwiazda zadedykowała swój występ pracownikom służby zdrowia. Niektórzy z nich zasiedli wczoraj na widowni podczas programu na żywo.
Zobaczcie, jak Adele poradziła sobie w „Saturday Night Live":


