Randstand to globalny lider branży HR specjalizujący się w usługach doradztwa personalnego i pracy tymczasowej. Ostatnio firma przeprowadziła ciekawe badanie „Workmonitor", z którego wynika, że millenialsi oraz przedstawiciele pokolenia Z wolą być bezrobotni niż nieszczęśliwi.
„Wyniki naszego badania powinny być ostrzeżeniem dla pracodawców. Można zauważyć dziejącą się zmianę władzy wynikającą ze zmiany priorytetów. Młodzi ludzi chcą pracy, w której mogą dać z siebie wszystko, co przekłada się na to, że wybierając pracodawcę nie chcą ryzykować utraty swoich wartości. Biznesy powinny ponownie przemyśleć swoje podejścia do HR-u i zastanowić się nad sposobami na zatrzymanie pracowników oraz przyciągnięcie nowych. Inaczej będą musieli zmierzyć się z nową konkurencją” stwierdził Sander van ‘t Noordende, dyrektor Randstad, w oficjalnym oświadczeniu.
W badaniu wzięło udział 35 tysięcy respondentów z 34 rynków pracy. 56 proc. badanych w wieku 18-24 lat przyznało, że wolą być bezrobotni niż mieć pracę, które wpływałaby negatywnie na ich życie prywatne. Na czele priorytetów pokolenia Z oraz millenialsów znajdują się prowadzony przez nich styl życia oraz szczęście. 43 proc. pytanych nie zatrudniłoby się w firmie reprezentującej inny system wartości, a 41 proc. w firmie, która nie wierzy w różnorodność i kulturę inkluzywności.
Co ciekawe, aż 70 proc. pracowników jest otwartych na nowe oferty pracy i uważa, że w razie zwolnienia nie miałoby problemu ze znalezieniem nowego zatrudnienia. Uczestnicy badania cenią sobie także wszelkiego rodzaju benefity pracownicze takie jak np. elastyczne godziny pracy, możliwość pracy zdalnej czy perspektywy rozwoju zawodowego. Aż 88 proc. wzięłoby udział w programach edukacyjnych oraz szkoleniach samorozwojowych, gdyby tylko były były dotępne.