W środowisku muzealnym temat historii mody cieszy się coraz większym powodzeniem. Wystawa „Christian Dior: Designer of Dreams” (Christian Dior: Projektant marzeń), wystawiona w 2019 roku w Londyńskim Victoria & Albert Museum, przyciągnęła rekordową ilość 594,994 zwiedzających – najwięcej w historii istnienia prestiżowej placówki. W Polsce wystawy modowe odbywają się rzadko, a instytucji specjalizujących się w tej dziedzinie nie jest wiele. Od lat czołową pozycję zajmuje oczywiście Centralne Muzeum Włókiennictwa w Łodzi, które ze względu na umiejscowienie, związane jest z przemysłem tkackim. Choć dziś mało kto o tym wie, przemysł produkcji odzieżowej w Polsce w XX wieku odbywał się również w wielu innych miejscach. Bielska wełna, jedwab z Milanówka, zakłady Dany i Odry w Szczecinie. O tych ostatnich, od 2021 roku, będzie można się dowiedzieć w stacjonarnym muzeum. Kilka dni temu ruszyła strona internetowa i konto na Instagramie.
Natalia Wąsik, pomysłodawczyni oraz osoba odpowiedzialna za zbiór eksponatów, miniony rok spędziła w Książnicy Pomorskiej i w archiwach państwowych. Przejrzała tam tysiące gazet i setki materiałów archiwalnych – wszystko po to, aby dowiedzieć się jak najwięcej o nieistniejących już szczecińskich Zakładach Przemysłu Odzieżowego (ZPO) Dany i Odry. Obecnie, na miejscu fabryki Dany mieści się hotel o tej samej nazwie. Z Odry z kolei niewiele pozostało. Stojące w jej miejscu centrum handlowe, Galeria Kaskada, niczym nie przypomina fabryki z 1964 roku.
Zakłady Przemysłu Odzieżowego Dana, dziś Hotel Dana w Szczecinie, c. 1975
Łącznie w fabrykach pracowało ponad dwa tysiące osób, w większości kobiety. Na przestrzeni lat przewinęły się przez nie dwa pokolenia. Dla nich Dana i Odra nie były tylko miejscem pracy, ale częścią historii i dziejów ich życia. To właśnie o nich Natalia Wąsik chciałaby opowiedzieć.
Zebrana kolekcja eksponatów, dokumentów i pamiątek stale rośnie. Część z nich można już zobaczyć na stronie internetowej. Jednak praca nad archiwizacją nadal trwa, ponieważ zbiory nie ograniczają się do eksponatów fizycznych. Dla Natalii bardzo ważnym elementem są również źródła mówione. To właśnie na ich zbieraniu obecnie się skupia, a ponieważ projekt prowadzi samodzielnie to jest to nie lada wyzwanie. Mimo tego, z niegasnącym entuzjazmem zaprasza do podzielenia się wspomnieniami:

Natalia Wąsik, pomysłodawczyni muzeum Dany i Odry
Podczas prywatyzacji, pod koniec lat 90-tych, połowę udziałów nowej spółki Odry przydzielono pracownikom. Niewątpliwie była to próba motywacji pracowników, dla których przyszłość organizacji jest ważna. Jednak już wtedy zakłady zalegały w opłatach i miały problemy z wypłacaniem pensji. W 2002 roku miały miejsce intensywne strajki. Tego samego roku ZUS, któremu Dana była winna ponad 6 milionów złotych, ogłosił jej upadłość. Przyczyn można się doszukiwać w następujących wtedy zmianach systemowych oraz w zmieniającym się sposobie lansowania trendów modowych. Przecież u szczytu sukcesu ubrania projektowane w zakładach zdobywały medale na targach krajowych, szyte były m.in. z jedwabiu, prezentowane poza Polską i sprzedawane np. w Kanadzie. Wszystkie te osiągnięcia potwierdzają fakt, że były to kreacje ciekawe, unikatowe i z charakterem, a co najważniejsze, tworzone przez Polki (których wkład w historię wzornictwa dopiero dzisiaj odkrywamy). Dzięki miejscom takim jak Muzeum Dany i Odry wiedza o nich będzie choć trochę bardziej dostępna.
Otwarcie Muzeum Dany i Odry jeest planowane na 2021 rok. Więcej informacji można znaleźć pod adresem: http://muzeumdanyiodry.pl
/tekst: Krystyna Spark/


