Tym autem jeździli Beatlesi, Steve McQueen i Clint Eastwood. Klasyczne brytyjskie MINI właśnie doczekało się reinterpretacji w duchu eko

24-03-20202 min czytania
Tym autem jeździli Beatlesi, Steve McQueen i Clint Eastwood. Klasyczne brytyjskie MINI właśnie doczekało się reinterpretacji w duchu eko
Jeździł nim Clint Eastwood, Steve McQueen, Beatlesi. Odegrał również jedną z głównych ról w filmie „Włoska robota” z 1969 roku (oraz remake’u z 2003). Mowa oczywiście o najsłynniejszym brytyjskim samochodzie, jakim jest Mini Cooper. Od 1959 roku, czyli od momentu, w którym zaczęto go produkować, sprzedano ponad 5 milionów egzemplarzy auta, którego popularność wciąż nie słabnie. Teraz Mini Cooper doczekał się wersji w pełni elektrycznej.

Miejski maluch o sportowym zacięciu

Pojawienie się Mini Coopera jest zasługą projektanta bolidów formuły 1 oraz samochodów wyścigowych, Johna Coopera, który dostrzegł w aucie potencjał rajdowy. Mini Coopery produkowane w latach 60-tych były więc wyposażone w mocniejsze silniki, które gwarantowały im możliwość startu w Rajdzie Monte Carlo (zwyciężyły w 1964, 1965 i 1967 roku), lecz głównymi atutami samochodu miały być: ekonomiczność, niska cena i zwrotność. Właśnie dlatego Mini Cooper zrobił tak dużą karierę na miejskich torach.

Zawsze pierwszy

Od 2001 roku Mini jest jedną z marek wchodzących w skład niemieckiej grupy BMW. O ile 60 lat temu samochody Mini zrewolucjonizowały myśl o konstrukcji pojazdu, o tyle dzisiaj brytyjska legenda staje się pierwszym małym samochodem premium z napędem stricte elektrycznym, torując drogę dla zrównoważonej jazdy w mieście. Nowy Mini Cooper SE wyjątkowo zgrabnie łączy mobilność elektryczną z klasycznymi właściwościami modeli Mini, a nam pozostaje obserwować, jak jeszcze namiesza na rynku to niewielkie, lecz zwinne auto. Więcej na temat najnowszej wersji samochodu znajdziecie na stronie internetowej marki.
FacebookInstagramTikTokX