Według niektórych największą sztuką jest zamknąć wielki talent w małej formie i jest w tym pewnie trochę racji. Z drugiej strony krótkie metraże często stają się dla reżyserów przepustką do świata wielkiego filmu. Jedno jest pewne: gdy skończycie już ulubiony serial na Netfliksie i obejrzycie wszystkie blockbustery na HBO GO, warto zwrócić wzrok w stronę filmów krótkometrażowych, które przy ograniczonej formie, dają możliwość obcowania z nieograniczoną wyobraźnią.
Nie ma chyba bezpieczniejszej przestrzeni dla dziecka niż jego własny pokój (zwłaszcza z rodzicem u boku). „Pioneer” pokazuje intymny moment, kiedy ojciec opowiada synowi bajkę na dobranoc. Jest księżniczka, jest książę, odnaleźć da się nawet smoka. Nietypowe jest tylko to, że bajka nie ma klasycznego happy endu, a jej bohaterami są prawdziwi ludzie.




![Horror z Wieniawą nie jest złym filmem, choć wszyscy na to liczyli [recenzja]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5e78877b395e6e57c715d0a5%2FW-lesie-dzi%25C5%259B-nie-za%25C5%259Bnie-nikt.jpg&w=1920&q=80)

![Perwersyjnie ukazana dwoistość ludzkiej natury w najnowszym filmie Jana Komasy „Hejter” [recenzja]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5e6242437c82a329ae86a978%2Fmaciej-musialowski-hejter.png&w=1920&q=80)