TVP zrobiło materiał o tęczowej grupie sportowej Homokomando

Autor: Monika Kurek
03-09-2020
TVP zrobiło materiał o tęczowej grupie sportowej Homokomando
TVP zyskało reputację stacji, która tworzy własną rzeczywistość, zupełnie odbiegającą od tego, co rzeczywiście dzieje się obecnie w kraju. Wystarczy przypomnieć absurdalny program „Inwazja", szkodliwą i pełną błędów „Szkołę z TVP" czy „zmyślonego" projektanta Christiana Paula.
Tym razem TVP wzięło na celownik... gejowską drużynę sportową. Wczoraj widzowie mogli obejrzeć krótki materiał poświęcony grupie Homokomando, której działalność wzbudza duże zaniepokojenie prawicy. Żartobliwe nazwanie wyjścia na paintball „treningiem bojowym" wystarczyło, aby zostali bohaterami wieczornego materiału TVP.

Tajne siły bojowe

- Polityczne wsparcie, jakiego tęczowym bojówkarzom udzielają politycy PO, SLD, wszystkich tych środowisk, które do tej pory znaliśmy raczej z manifestacji obrony przywilejów emerytalnych esbeków, rodzi poczucie siły. Stąd na razie nieśmiałe i budzące politowanie inicjatywy jak choćby powołanie tzw. grupy Homokomando powiedział dziennikarz TVP Michał Rachoń.
We wczorajszym wydaniu „Minęła 20" Rachoń zaprezentował widzom post zamieszczony na fanpejdżu warszawskiej grupy sportowej Homokomandu, w którym wyjście na paintball nazwano żartobliwie „treningiem bojowym". Spotkanie odbyło się w połowie sierpnia i wzięło w nim udział ok. 20 osób. Kolejne wyjście na paintball jest zaplanowane 20 września, a po grze odbędzie się ognisko z kiełbasami. Na wydarzenie może zapisać się każdy.
Według dziennikarza TVP działalność grupy Homokomando nie ma nic wspólnego ze sportem. Nie zabrakło również nawiązania do słynnej sprawy aktywistki Margot oraz protestu solidarnościowego, w trakcie którego doszło do brutalnego starcia protestujących z policją. Działalność aktywistów porównano zresztą do „lewicowych bojówek siejących polityczny terror pod hasłem Black Lives Matter".
W rzeczywistości Homokomando to działająca od marca grupa sportowa. Dwa razy w tygodniu trenują na świeżym powietrzu pod warszawskim Mostem Świętokrzyskim, a w weekendy wyjeżdżają za miasto np. na kajaki. Od czasu do czasu członkowie grupy biorą udział w różnego rodzaju biegach przeszkodowych. Na treningi może przyjść każdy - bez względu na orientację seksualną.
Choć grupa istnieje od niedawno, a ich fanpejdż na Facebooku polubiło dotychczas 2 tysiące osób, działalność Homokomando wzbudza duże zainteresowanie. Głównie przez nazwę, która jest odniesieniem do powtarzanych przez prawicę frazesów o „lewicowych bojówkach". Jak jednak zapewniają sami zainteresowani, Homokomando to grupa sportowa.
- Chodziło o paintball. Autorzy tych słów mówią, że to żart, że to grupa sportowa, mimo że o żadnej dyscyplinie sportowej nie ma tam mowy, ale słowa mają swoje znaczenie i medialni akuszerzy nowego, lepszego porządku świata dbają o to, by przedstawić aktywistów nie jak ofiary przemocy, jak to było do tej pory, ale jako ludzi, których należy się bać Po co? Być może odpowiedź na to pytanie płynie zza Oceanu. Tam lewicowe bojówki zaczęły siać prawdziwy terror czysto polityczny, choć ukrywany pod hasłem Black Lives Matter - skomentował Rachoń.
Członkowie Homokomando docenili zainteresowanie TVP:
FacebookInstagramTikTokX