W środę po raz 24. rozdano Telekamery „Tele Tygodnia". W tym roku większość statuetek trafiła do dziennikarzy, prezenterów i aktorów TVN, co bardzo nie spodobało się TVP. Następnego dnia na stronie internetowej TVP ukazało się oświadczenie, w którym Telewizja Polska nazwała Telekamery „kpiną z najlepszej woli i uczciwości widzów TVP biorących udział w plebiscycie". Jakby tego było mało, przeprowadzono sondę uliczną, w której zapytano o wyniki Telekamer. Wyszło komicznie.
„Kpina z woli i uczciwości widzów"
Podczas tegorocznej gali rozdania Telekamer nagrodzono m.in. Małgorzatę Sochę (najlepsza aktorka), Macieja Stuhra (najlepszy aktor), Przemka Kossakowskiego (osobowość telewizyjna), Piotra Kraśko (prezenter informacji), Bartka Jędrzejaka (prezenter pogody) czy Jerzego Mielewskiego (komentator sportowy). W kategorii juror zwyciężyła Cleo („The Voice of Poland" TVP). Najlepszym serialem okazała się „BrzydUla 2" TVN, a najlepszym programem rozrywkowym "Nasz nowy dom" Polsatu. Wręczono także nagrody specjalne. Jedna z nich powędrowała do stacji TVP Kultura, która w tym roku obchodzi piętnastolecie.
Telewizja Polska skrytykowała wyniki Telekamer 2021 w oświadczeniu.Według TVP wyniki zostały zmanipulowane, a wszystkiemu winny jest wadliwy sposób głosowania za pomocą płatnych SMS oraz online. Warto w tym miejscu podkreślić, że system głosowania nie zmienił się od zeszłego roku.
Niektórzy głosujący na nominowanych przez Telewizję Polską aktorów, dziennikarzy i produkcje telewizyjne mieli napotkać problemy techniczne.
Według TVP to mało prawdopodobne, że Rafał Brzozowski i Ida Nowakowska zostali pokonani przez Przemka Kossakowskiego, ponieważ gwiazdy TVP występują w programach, które mają większą oglądalność. Co więcej, Telewizja Polska porównała wyniki oglądalności swojego serialu „Stulecie Winnych" ze Stanisławem Winnickim z wynikami oglądalności „Szadzi" z Maciejem Stuhrem czy „BrzydUli 2" z Małgorzatą Sochą. Z tego samego powodu „Sanatorium miłości" i „The Voice of Senior" nie mogły przegrać z „Naszym nowym domem" Polsatu". Telewizja Polska powołała się na wyniki oglądalności MOR i Nielsen.
Oberwało się nie tylko Wydawnictwo Bauer oraz stacji TVN, ale także dyrektorowi programowemu, Edwardowi Miszczakowi, który rzekomo „walczy o przetrwanie".
Gdyby komuś z widzów umknęło oświadczenie zamieszczone na stronie, temat został poruszony również w czwartkowym wydaniu „Wiadomości". Poinformowano, że „wyniki plebiscytu budzą zdziwienie widzów" oraz zaprezentowano wyniki sondy ulicznej. Jak można się domyślić, wszyscy rozmówcy skrytykowali wyniki Telekamer.
Zobaczcie sami:
