Kary dla trzech polskich marek specjalizujących się w produkcji odzieży wizytowej dla mężczyzn to finał sprawy, którą we wrześniu 2020 roku nagłośnił bloger i ekspert od mody męskiej, Michał Kędziora.
O decyzji nałożenia przez UOKiK kar finansowych na marki Kubenz, Recman i Dastan Logistics, Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów poinformował we wpisie 28 marca.
Należy pamiętać, że fałszowanie składów widocznych na metkach to broń obosieczna, o czym we wpisie na swoim blogu przypominał, działający pod pseudonimem Mr. Vintage, Michał Kędziora.
Metka mówi jedno, a badanie drugie
Kontrole Inspekcji Handlowej i szczegółowe badania w laboratorium UOKiK w Łodzi, które prowadzone były od października 2019 r. do końca stycznia 2020, wykazały, że informacje na etykietach o składzie ubrań nie pokrywały się z rzeczywistością.
Przykładowo, analiza garnituru Prom marki Kubenz wypadła następująco: „Na etykiecie 80 proc. wełny, 20 proc. poliestru, podszewka: 100 proc. wiskoza. Badania laboratoryjne: 80,3 proc. poliestru, 19,7 proc. wiskozy, podszewka całkowicie z poliestru”. Wyniki badań przeprowadzonych w firmie Recman oraz Dastan Logistics wcale nie były lepsze.
Urząd podał, że w wyniku naruszenia zbiorowych interesów konsumentów oraz wprowadzanie konsumentów w błąd, Prezes UOKiK Tomasz Chróstny nałożył kary finansowe na wszystkie trzy przedsiębiorstwa: Kubenz – 962 068 zł, Recman – 1 105 428 zł, Dastan Logistics – 42 930 zł.
Niestety te marki wcale nie są wyjątkiem. Skala oszustwa od lat jest duża, w 2020 roku najwięcej nieprawidłowości dotyczyło odzieży wizytowej, czyli m.in. garniturów, marynarek i płaszczy. Ponad 60 proc. (!) zbadanych produktów z tej kategorii miała skład inny niż deklarowany na metce.
Przełomowy moment
Nieprawidłowości w oznaczaniu składu ubrań były dotąd karane głównie jako wykroczenia, za które można było wymierzyć grzywnę do 5 tys. zł. W przypadku marek Kubenz, Recman i Dastan Logistics, nieprawidłowości zakwalifikowano jako praktykę naruszającą zbiorowe interesy konsumentów, co poskutkowało znacznie wyższymi karami finansowymi.
Dotychczas UOKiK nie podawał do publicznej informacji nazw firm, które fałszowały informacje na metkach. Ta zmiana może jednak doprowadzić do ukrócenia szerzących się odzieżowych oszustw.
Do tego ogromnego przełomu mogło dojść za sprawą działań Michała Kędziory, który we wpisie na swoim blogu, „Jak UOKiK przymyka oko na oszustwa odzieżowe”, wypunktował szereg działań UOKiK-u, które jego zdaniem przyczyniają się do szerzenia przez producentów nieuczciwych praktyk oraz zamieścił odpowiedzi otrzymane od prezesa UOKiK Tomasza Chróstnego.
Sprawa nabrała rozgłosu i w lutym 2021 roku prezes UOKiK wszczął postępowanie przeciwko markom Kubenz, Reckman i Danstan Logistics, które na największą skalę oszukiwały klientów w sprawie składów odzieży.
/tekst: Natalia Neubauer/


