Produkcja drugiej części kultowego Kosmicznego meczu rozpoczęła się już jakiś czas temu. W fotelu reżysera zasiądzie Terence Nance, a produkcją zajmie się, odpowiedzialny za Czarną Panterę i pierwszą część Creeda, Ryan Coogler. Pałeczkę z rąk Michaela Jordana przejmie z kolei gwiazdor NBA LeBron James.
Jak się okazuje, to jednak nie pierwsze podejście do wskrzeszenia hitu naszego dzieciństwa.
W miniony weekend informacją o planowanej kontynuacji Kosmicznego meczu podzielił się Tony Hawk. Mistrz deskorolki zdradził, że w 2003 roku konsultowano jego wspólny występ na ekranie z Królikiem Buggsem i Kaczorem Duffym. Projekt nosił roboczy tytuł Skate Jam, a szkic, który powstał do wizualizacji tego pomysłu możecie znaleźć poniżej:
Jak przyznaje sam Hawk, projekt został skasowany zaraz po finansowej klapie filmu Looney Tunes znowu w akcji, który także opierał się na pomyśle zderzenie świata ludzi i animowanych bohaterów.
Oczywiście ciężko domniemywać czy Skate Jam mógł równać się poziomem z Kosmicznym meczem, ale sama koncepcja filmu, mimo że ryzykowna, wydaje się tak głupia, że mogłaby zadziałać.
Pozostaje czekać na prawdziwy sequel kultowego filmu z Michaelem Jordanem.







![Do czego JIMEK tańczy w domu i komu zazdrości kompozycji? [wywiad z Radzimirem Dębskim]](/_next/image?url=https%3A%2F%2Fcdn.kmag.pl%2Farticles%2F5d8a16e1104a266985cd287d%2FvrLguqO3Tl6_Jimek_HalaStulecia-by.Karolina.Wielocha45.jpg&w=1920&q=75)