Wojciech Modest Amaro wraz z rodziną kilka lat temu porzucili życie w stolicy i przeprowadzili się na farmę pod Warszawą. Restaurator wraz żoną postanowili pokazać innym, jak wiara zmieniła ich życie i pozwoliła na odnalezienie nowych celów w życiu.
Jeden z najbardziej rozpoznawalnych polskich kucharzy, niegdyś będący jurorem w programach takich jak „Hell’s Kitchen” czy „Top Chef”, dwa lata temu był zmuszony zamknąć swoje restauracje w Warszawie i Zakopanem. „Atelier Amaro” było pierwszą restauracją w Polsce, która zdobyła gwiazdkę Michelina, a sam restaurator należał do elity światowych kucharzy. Gdy cały świat zwolnił w pandemii, to samo postanowił zrobić Amaro.
Dzisiaj, światowej sławy kucharz wraz z żoną prowadzą życie wśród natury na farmie pod Warszawą. Ostatnio para postanowiła zaprosić kamery TVNu do swojego domu i przybliżyć widzom swój styl życia. Poza samą farmą, pokazali kapliczkę, którą zdecydowali się wybudować, by być bliżej Boga. Para nie ukrywa, że w minionych latach wiara stała się ogromną częścią ich życia. Modest Amaro został nawet zaproszony do poprowadzenia wykładu na Festiwalu Życia w Kokotku na Śląsku, gdzie opowiadał o tym, jak dostał znak od Boga, żeby zakończyć swoją telewizyjną karierę. Żona Modesta, Agnieszka Amaro, otwarcie mówi o tym, co pchnęło ich do wiary.
„[...] Potem podczas mszy była komunia święta, do której nie mogliśmy przystąpić. Nie byliśmy po spowiedzi, żyliśmy w związku cywilnym, bez sakramentu małżeństwa. Jakaś pani przede mną przyjęła Komunię Świętą i upadła, doświadczając zaśnięcia w Duchu Świętym. Byłam zszokowana, nigdy czegoś takiego nie widziałam. "Panie Jezu, proszę, daj mi taką wiarę" – powiedziałam sobie w myślach. Za chwilę była modlitwa o uzdrowienie. Ksiądz powiedział: "A teraz Pan Jezus uzdrawia kobietę z nowotworu jelit". W tym momencie ja upadłam na ziemię, poczułam ogromny ból w brzuchu i już wiedziałam, że jestem uzdrawiana”, zdradziła w rozmowie z Gazetą.pl.
Para chętnie zaprasza innych wiernych do swojej posiadłości, aby dzielić się swoimi przeżyciami związanymi z wiarą. Amaro nie pozostawia jednak gotowania na dobre. Ma wiele planów związanych ze swoją farmą, między innymi przygotowanie doświadczenia farmdining, które będzie się opierać na produktach hodowanych przez rodzinę Amaro.
W planach mają również założenie mini winnicy. Wojciech Modest Amaro zapowiada, że przygotuje serię czterech kolacji dla dwunastu osób. Do całego doświadczenia kucharz chce dodać jeszcze kilka niespodzianek, które jednak pozostają na razie tajemnicą. Rezerwacji będzie można dokonywać online, gdy tylko ruszy strona.
tekst: Wiktoria Błaż
