FacebookInstagramTikTokX
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
  • Search
Moje Konto
Zaloguj się / Zarejestruj
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Seks
  • Sklep
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Film

Tilda Swinton ze Złotym Lwem na festiwalu w Wenecji za całokształt twórczości

03-09-2020
Tilda Swinton ze Złotym Lwem na festiwalu w Wenecji za całokształt twórczości
Tilda Swinton ze Złotym Lwem na festiwalu w Wenecji za całokształt twórczości
fot. nicolas genin/Wikimedia Commons

Podczas wręczenia Tildzie Swinton honorowej nagrody na Festiwalu w Wenecji, aktorka wykrzyczała ze sceny „Wakanda Forever!”. Uczciła tym samym zmarłego niedawno Chadwicka Bosemana.

Viva Venezia!

W środę rozpoczął się 77. Międzynarodowy Festiwal Filmowy w Wenecji. Pomimo pandemii wydarzenie odbywa się w formie tradycyjnej. Podczas ceremonii otwarcia, Tilda Swinton odebrała Złotego Lwa z rąk Cate Blanchett, przewodniczącej jury. Aktorka, nagrodzona już Oscarem za rolę w filmie „Michael Clayton”, ma bogatą historię związaną z Festiwalem Filmowym w Wenecji, który uważa za „najbardziej majestatyczny na ziemi”. Wczoraj

59-latka została uhonorowana nagrodą za całokształt swojej twórczości, a po otrzymaniu upragnionej statuetki z dumą uniosła ją w górę, ze słowami: „Viva Venezia. Kino, kino, kino... Wakanda Forever. Tylko miłość!”. Swinton okrzykiem wspomniała Chadwicka Bosemana, filmową Czarną Panterę. Aktor zmarł 28 sierpnia 2020 roku w wieku zaledwie 43 lat z powodu raka okrężnicy. Za całą swoją mowę Swinton dostała owację na stojąco.

„– „Kino to moje szczęśliwe miejsce, moja prawdziwa ojczyzna (...) Nazwiska tych, którzy też dostali tę nagrodę to nazwiska moich mistrzów. To starsi z mojego plemienia. Poeci języka, który kocham (...) Śpiewam ich piosenki w wannie. Jestem wariatem z punkowego filmu dziecięcego, który łapie stopa, aby dostać się do podnóża szczytów ich osiągnięć” powiedziała aktorka podczas ceremonii wręczenia nagród.

Polska w walce o statuetki

Tegoroczny festiwal w Wenecji jest pierwszym dużym międzynarodowym wydarzeniem filmowym od czasu ogłoszenia pandemii, które odbywa się w formie tradycyjnej. Organizatorzy zadbali o zachowanie wszelkich środków ostrożności i wprowadzili imienne bilety oraz monitoring miejsc pobytu widzów i dziennikarzy. Wszystko po to, by w razie pojawienia się przypadku zakażenia koronawirusem można było szybko ustalić, gdzie kto był i jak można go znaleźć. Gości obowiązuje również noszenie maseczek, dystans społeczny oraz pomiar temperatury ciała. Festiwal potrwa do 12 września. Wśród 18 filmów w rozgrywce o statuetki znalazł się także polski kandydat do Oscara, czyli „Śniegu już nigdy nie będzie” Małgorzaty Szumowskiej i Michała Englerta. Poza tym szansę na nagrodę ma również „The Disciple” Chaitanyi Tamhanego ze zdjęciami Michała Sobocińskiego. Trzymamy kciuki za sukcesy Polaków!

/tekst: Julia Januszyk/

FacebookInstagramTikTokX