Kolejny outdoorowy gigant, idąc w ślady ikonicznej już Patagonii, chce postawić na zrównoważony rozwój i realne zminimaliowanie śladu węglowego, który emituje. Czy przyszłość marki The North Face rzeczywiście maluje się w zielonych barwach?
The North Face to kolejny gigant w branży outdoorowej, który wysoko stawia sobie poprzeczkę w kwestii mody cyrkularnej, dając swoim klientom możliwość odnowienia lub przerobienia zakupionej wcześniej odzieży. Amerykańskie przedsiębiorstwo VF Corporation, które oprócz The North Face jest właścicielem dwunastu innych marek, takich jak: Vans, Timberland, Supreme czy Dickies, w pocie czoła pracuje nad zmniejszeniem emisji odpadów i usprawnieniem działania dostaw.
Korporacja do 2025 roku planuje całkowitą eliminację plastikowych opakowań oraz pozyskiwanie energii odnawialnej we wszystkich swoich obiektach. The North Face w przeciągu najbliższych ośmiu lat chce także używać już tylko materiałów nadających się do recyklingu.
Przerobiona odzież
Amerykańska marka już w 2019 roku stworzyła kolekcję Remade, którą zaprojektowało dziesięciu młodych twórców. Główną ideą było przerobienie starych kurtek w nowe, innowacyjne elementy garderoby. Projektanci wykorzystali swoje wizje i wykonali w pełni cyrkularną kolekcję, która wprawdzie nie trafiła do sprzedaży, lecz pozostała inspiracją do dalszych działań.
Z kolei kolekcja Renewed powstała w ramach zobowiązania The North Face, aby stać się marką bardziej świadomą ekologicznie. Polega ona na używaniu materiałów, które pozostały z wcześniejszych kolekcji, lub na przerobieniu starej odzieży w nowy produkt. Atutem tej kolekcji jest niższa cena produktów, a także, co oczywiste, zminimalizowanie szkodliwego wpływu na środowisko.
Krok za Patagonią
Marką outdoorową, która na dużą skalę zapoczątkowała przerabianie i naprawianie starych produktów jest Patagonia. Jej działania stały się kluczową inspiracją dla innych firm, tworzących odzież sportową. Motyw naprawy uszkodzonej odzieży może w dużym stopniu zrewolucjonizować branżę mody i jej oddziaływanie na naturę. Trzymamy kciuki i za The North Face, i za wszystkie marki, które będą szły w podobną stronę.
/tekst: Julia Jankowska/


