Kilka miesięcy po ogłoszeniu wyroku Trybunału Konstytucyjnego mówiącego, że aborcja ze względu na ciężkie uszkodzenie płodu jest nielegalna, Ministerstwo Edukacji z Przemysławem Czarnkiem na czele postanowiło wprowadzić do szkół ponadpodstawowych książkę „Genesis. Początek życia człowieka”. Za powstaniem lektury stoi Fundacja Małych Stópek, a celem publikacji jest „ochrona każdego nienarodzonego dziecka, bez względu na warunki i okoliczności, w jakich się poczęło”. Według ministra edukacji książka ma wzbogacić wiedzę uczniów liceów ogólnokształcących oraz techników – w sumie trafi do nich 70 tys. egzemplarzy książki.
Kontrowersje wokół nowej lektury
Wczoraj miał miejsce Narodowy Dzień Życia, który stał się dla Czarnka okazją do zaprezentowania najnowszych dokonań kierowanej przez niego instytucji. W przemówieniu minister edukacji tłumaczył, że „Genesis” pozwoli młodzieży zapoznać się z rozwojem dziecka w łonie matki od zapłodnienia do 38. tygodnia ciąży. Dodatkowym wsparciem w zdobywaniu wiedzy ma być specjalna aplikacja, która po zbliżeniu smartfona do ilustracji w książce wyświetli na ekranie urządzenia animację trójwymiarową.
Publikacja budzi jednak kontrowersje ze względu na swój antyaborcyjny i prorządowy charakter. Podczas prezentacji książki przez MEN stwierdzono, że „Genesis” ma pokazać młodym ludziom, jak wygląda życie na każdym etapie rozwoju i że „płód to też człowiek, a nie zlepek komórek, o którym opowiadają niektórzy politycy”. Do każdego liceum i technikum ma trafić 15 egzemplarzy książki „Genesis. Początek życia człowieka”, przeznaczone na lekcje biologii, wychowania do życia w rodzinie, godzin wychowawczych oraz religii. Twórcy lektury zapowiadają, że zawarte w niej informacje oparto o „najnowszą wiedzę naukową”.


