O Przemysławie Czarnku zrobiło się głośno, gdy zabrał głos w trakcie czerwcowej kampanii prezydenckiej Andrzeja Dudy wymierzonej w społeczność LGBT. Podczas wizyty w programie TVP powiedział, żebyśmy „skończyli słuchać tych idiotyzmów o jakichś prawach człowieka czy jakiejś równości". Dodał także, że „ci ludzie nie są równi ludziom normalnym". Kilka miesięcy później został ministrem edukacji.
Ostatnio minister Czarnek udzielił wywiadu dla „Gościa Niedzielnego", w którym zaproponował „wykorzystanie nauczania Jana Pawła II w różnych dziedzinach". Na przykład na... lekcjach przedsiębiorczości lub wychowania do życia w rodzinie. W kontekście ostatnich doniesień, według których papież Jan Paweł II lekceważył problem pedofilii w Kościele, wypowiedzi ministra Czarnka brzmią szczególnie niepokojąco.
Uniwersalne nauki papieża
Encyklika to pismo papieża skierowane do wiernych oraz biskupów. Pierwsza encyklika papieża Jana Pawła II „Redemptor hominis” („Odkupiciel człowieka") była poświęcona Jezusowi Chrystusowi jako Odkupicielowi i została ogłoszona w 1979 roku. Łącznie ukazało się czternaście encyklik, które odnoszą się do wiary, podstawowych problemów moralnych, sytuacji człowieka oraz zadań Kościoła w dzisiejszym świecie. Według ministra Czarnka encykliki „niekoniecznie muszą być lekturą obowiązkową, ale powinny stać się elementami podręczników".
Co ciekawe, minister Czarnek nie ma nic przeciwko edukacji seksualnej, dopóki młodzież będzie czerpać wiedzę z nauk Jana Pawła II. Jako przykład podał książkę „Miłość i odpowiedzialność", napisaną przez ks. bp. Karola Wojtyłę, gdy był jeszcze wykładowcą Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (w 2005 roku uczelnia zmieniła nazwę na Katolicki Uniwersytet Lubelski Jana Pawła II). Inspiracją do jej powstania były m.in. prowadzone przez niego wykłady z etyki oraz rozmowy ze studentami.
Jego wypowiedź skrytykowała m.in. posłanka Lewicy Beata Maciejewska.
Gender Studies zaprzeczają nauce?
Podczas tego samego wywiadu minister Czarnek został zapytany również o Gender Studies, czyli studia i badania nad problematyka społecznej i kulturowej tożsamości płci. W odpowiedzi stwierdził m.in., że to „ideologia, którą łatwo obalić racjonalnymi i naukowymi argumentami". Nazwał ją również „szaleństwem, nie mającym nic wspólnego z prawdą i jej poszukiwaniem".
Minister Czarnek odniósł się także do „lewicowego totalitaryzmowi", zagrażającego wolności nauki.


