Dostępne dane dotyczące korzyści płynących z rzucenia palenia mówią o natychmiastowej regeneracji. Zaledwie po 24 godzinach od odstawienia papierosów zmniejsza się ryzyko ostrego zawału, w ciągu 2-12 tygodni poprawie ulega krążenie krwi i czynność płuc, a także kondycja fizyczna, zaś po 10 latach niepalenia śmiertelność z powodu raka płuc jest o około połowę mniejsza niż u osoby palącej.
Oczywiście, że najlepiej byłoby rzucić palenie z dnia na dzień i nigdy do tego nie wrócić. Jednak nie dla każdego to takie proste, dlatego opracowano alternatywy, które przez większość osób palących i zdecydowanych skończyć z nałogiem określane są jako dobry start. Przede wszystkim pozbywamy się trującego dymu, najbardziej szkodliwego w procesie palenia tradycyjnych papierosów, a co za tym idzie – nasze ubrania i włosy nie przesiąkają brzydkim zapachem.
Tym, co łączy wszystkie strategie rzucania palenia, jest całkowita rezygnacja z tradycyjnych papierosów. Dotyczy to również osób, które wybierają metodę krok po kroku, przerzucając się wpierw na alternatywy. Korzystanie z substytutów nie przyniesie pozytywnych skutków, jeśli damy sobie bilet ulgowy w postaci palenia hybrydowego, tj. okazjonalnego sięgania po tradycyjnego papierosa. Niezwykle ważne jest też zapewnienie, że sięgamy po produkt przebadany i inhalujemy substancję (liquid) o ostatecznej formule, która została poddana wymaganym testom laboratoryjnym. Na polskim rynku można znaleźć na przykład e-papierosy Vuse ePod działające w tzw. systemie zamkniętym, z fabrycznie napełnionymi wkładami. Nie chodzi wyłącznie o wygodę, ale o jakość zagwarantowaną niezbędnymi testami i certyfikatami. Do najnowszych alternatyw dla papierosów należą także saszetki nikotynowe, takie jak VELO. Dla ich użytkowników ważny może być też fakt, że puszki VELO podlegają recyklingowi. A warto zwrócić na to uwagę, bo w tym miesiącu obchodzimy Światowy Dzień Ziemi.
W 2021 roku Maison & Partners przeprowadziło badania ilościowe (na próbie 2094 osób) oraz jakościowe, mające ocenić, czy alternatywy dla tradycyjnych papierosów spełniają swoje zadanie. Badanie ilościowe wykazało, że dla ogółu Polaków e-papierosy i podgrzewacze tytoniu są postrzegane dość podobnie. Dopiero po przeprowadzeniu bardziej wnikliwych wywiadów dało się dostrzec subtelne różnice wynikające głównie z tego, czego używał respondent – papierosów, e-papierosów, podgrzewaczy do tytoniu czy żadnego z wymienionych.
Osoby niepalące mają raczej negatywny stosunek do wszelkich wyrobów tytoniowych, niezależnie od tego, czy mówimy o tradycyjnych papierosach czy alternatywach. Z kolei palacze postrzegają substytuty jako „pierwszy krok ku niepaleniu”. Warto też zaznaczyć, że stosunek do wybranej alternatywy wynika najczęściej z doświadczenia danej osoby – jeśli ktoś korzystał z e-papierosów, najprawdopodobniej pozostanie im wierny, analogicznie wygląda to w przypadku podgrzewaczy tytoniu.
Jak opisano w wynikach badania Maison & Partners, korzystanie z podgrzewaczy pozwala na zachowanie „otoczki” towarzyszącej paleniu papierosów – wygląd paczki z wkładami i rozwijanie jej z folii, zapach wkładów w opakowaniu, możliwość potrzymania i pokręcenia wkładem, trzymanie w ustach wkładu tytoniowego, nie ustnika. Pod tymi względami podgrzewacze w większym stopniu przystają do wizerunku tradycyjnego palenia, lecz e-papierosy dostarczają więcej nikotyny niż podgrzewacze, co dla osoby uzależnionej może mieć znaczenie.
Mając to wszystko w pamięci i zakładając, że jesteśmy zdeterminowani, by rozstać się z nałogiem, może warto rozważyć wspomniane alternatywy. Zwłaszcza jeśli metoda „szybkiego cięcia” się nie sprawdziła.