Rusza wielkie święto kina. Warszawski Festiwal Filmowy to jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń w Europie

12-10-20223 min czytania
Rusza wielkie święto kina. Warszawski Festiwal Filmowy to jedno z najbardziej prestiżowych wydarzeń w Europie
Cherry, mat. prasowe
Odbywający się od 38 lat Warszawski Festiwal Filmowy należy do elitarnego grona festiwali takich jak Cannes, Wenecja, Berlin, Locarno, San Sebastian, Karlowe Wary, Tokio, Moskwa, Mar del Plata, Montreal, Szanghaj, Kari, Goa czy Tallin. Wszystkie łączy akredytacja Międzynarodowej Federacji Stowarzyszeń Producentów Filmowych jako międzynarodowy konkursowy festiwal filmowy. Od 1985 roku WFF zdołał zgromadzić mnóstwo wiernych widzów, którzy kończą 10-dniowy maraton filmowy nierzadko z kilkudziesięcioma obejrzanymi pozycjami. Najbliższa, 38. edycja Warszawskiego Festiwalu, odbędzie się w dniach 14-23 października w kinie Atlantic oraz Multikinie Złote Tarasy. Co zobaczymy?

Tytuły oscarowe

Na festiwalu zaprezentowanych zostanie 6 filmów walczących o Oscara w kategorii Najlepszy Film Nieanglojęzyczny. Wśród nich ukraiński „Klondike”, zdobywca 16 nagród m.in. na festiwalu Sundance, Berlinale, w Stambule i Sarajewie. Jego akcja dzieje w 2014 roku w Donbasie, na początku inwazji rosyjskiej. Na pierwszym planie „Klondike” znajduje się para spodziewająca się dziecka, której świat dosłownie zawalił się na głowę, gdy w środku nocy fragment zestrzelonego samolotu zburzył ścianę ich domu. Jednak zamiast uciekać z kraju, jak najbliżsi sąsiedzi, bohaterowie postanawiają zostać, nawet gdy do drzwi pukają żołnierze armii rosyjskiej.
Innym filmem oscarowym prezentowanym podczas 38. WFF jest „Kalev” w reżyserii Ove Mustinga, który przenosi nas do 1990 roku, gdy rozpoczynają się mistrzostwa Związku Radzieckiego w koszykówce, a reprezentacja Estonii staje przed ważną decyzją. Jako profesjonaliści członkowie zespołu dokonują niepopularnego wyboru – to historia inspirowana prawdziwymi wydarzeniami. Kobiety żyjące w Polsce mogą z kolei odzyskać cień nadziei na normalne życie po obejrzeniu bułgarskiej „Matki” o 32-letniej reżyserce teatralnej, która nie może zajść w ciążę. Stając przed wyborem – czy walczyć o dziecko, stosując metodę in vitro, czy skupić się na programie teatralnym, dzięki któremu może zmienić się życie afrykańskich sierot – Elena na nowo odkrywa znaczenie słowa „matka”. Podobnym tytułem jest „Cherry”, laureat nagrody publiczności na tegorocznym festiwali Tribeca.

Polska klasyka, dokumenty, walka o siebie oraz prawo do wolności i wyboru

Warszawski Festiwal Filmowy to także seanse polskiej klasyki spod znaku Piotra Szulkina i jego niezwykle aktualnej filmografii („Golem”, „Wojna światów”, „O-bi, o-ba” i inne). Filmem otwarcia natomiast zostali „Niebezpieczni dżentelmeni” w reżyserii Macieja Kawalskiego z rolami Andrzeja Seweryna, Wojciecha Mecwaldowskiego, Tomasza Kota, Marcina Dorocińskiego i Łukasza Targosza. Warto również zwrócić uwagę na pozostałe sekcje, takie jak Odkrycia czy Konkurs Creme de la Creme.
Jak co roku w programie WFF znajdziemy mnóstwo dokumentów z różnych zakątków świata, filmów fabularnych przedstawiających często mniej znane nam kultury i obyczaje, ale też tytuły, które zwyczajnie umilą wieczór, jak komedia „Wasyl”.
Pełny program z opisami filmów znajduje się na stronie wff.pl. Również tam można dokonać zamówienia biletów.
FacebookInstagramTikTokX