Menu
K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
K MAG Logo
FacebookInstagramTikTokX
  • K MAG Logo
  • Wasze prace
  • Film
  • Muzyka
  • Art & Dizajn
  • Moda
  • Świat
  • Ludzie
  • Sklep
  • Search
Kup nowy numer
K MAG
FacebookInstagramTikTokX
K MAGKup nowy numer
  • Sprawdź poprzednie numery
  • O K MAG
  • Redakcja
  • Fundacja K MAG
  • Zapisz się na newsletter
  • Kontakt
  • Reklama
  • Polityka prywatności
  • Regulamin
Świat

Rosyjska armia pali ukraińskie książki. Płoną m.in. podręczniki do historii

31-03-2022 • 2 min czytania
Rosyjska armia pali ukraińskie książki. Płoną m.in. podręczniki do historii
Rosyjska armia pali ukraińskie książki. Płoną m.in. podręczniki do historii
fot. Movidagrafica Barcelona/Pexels
Kończy się piąty tydzień wojny za naszą wschodnią granicą. Cierpi również kultura. Oprócz bombardowań teatrów i instytucji publicznych, niszczona jest także literatura. Rosjanie palą niewygodne dla siebie pozycje i wywożą je z kraju.
Miesiąc temu pisaliśmy o ewentualnych zagrożeniach dla dziedzictwa kulturowego Ukrainy. Wspominaliśmy też o tym, jak Lwów zabezpiecza swoje zabytki. Dziś przypuszczenia stają się rzeczywistością, a ukraiński świat kultury mierzy się z coraz bardziej drastycznymi stratami.
Ministerstwo Obrony Ukrainy poinformowało, że okupanci zaczęli konfiskować, a następnie niszczyć lub wywozić cenne książki. Sytuacja dotyczy obwodów ługańskiego, donieckiego, czernihowskiego i sumskiego, czyli terytoriów chwilowo okupowanych przez Rosję. Chodzi przede wszystkim o pozycje, które są niewygodne dla agresora – literaturę dokumentującą ukraińskie ruchy wyzwoleńcze, książki o Donbasie, wydarzeniach na Majdanie, a nawet podręczniki szkolne do historii. W kilku miastach spalono egzemplarze „Sprawy Wasyla Stusa” autorstwa Wachtanga Kipianiego, która opowiada o poecie walczącym z komunizmem.

Nazistowskie metody

Palenie książek to nazistowska metoda znana z czasów II wojny światowej. Takie akcje zapoczątkowano na terenie III Rzeszy już kilka lat wcześniej, a konkretnie w 1933 roku. Regularnie palono tam książki niezgodne z ideologią hitlerowską. Proceder stał się wśród nazistów na tyle popularny, że dostępna jest nawet specjalna mapa miejsc, gdzie pozbyto się w ten sposób ogromnej ilości niewygodnej literatury.
To nie pierwszy raz, kiedy Rosja sięga do sposobów znanych ludzkości z drugiej wojny. W 2009 roku w kontrolowanej przez Putina gruzińskiej Osetii Południowej spalono setki książek. Poza dziedzictwem gruzińskim, pozbyto się też międzynarodowej klasyki, np. Goethego. W ten sposób zrobiono miejsce tomom rosyjskim.
Co ciekawe, Putin spotkał się ostatnio z rosyjskimi artystami i ludźmi kultury, którzy zostali pozbawieni pracy i odcięci od świata. Podczas propagandowego spotkania zarzucił Zachodowi, że w obliczu obecnej sytuacji niszczy wszystko, co związane z Rosją i próbuje pozbyć się jej tysiącletniej kultury. Paradoksalnie nawiązał też do nazistowskiego palenia książek.
„– Pamiętamy nagrania, na których palono książki. (...) Coś takiego nie mogłoby się zdarzyć w naszym kraju, jesteśmy przed tym zabezpieczeni dzięki naszej kulturze. Nie można oddzielić nas od naszej ojczyzny, od Rosji, gdzie nie ma miejsca na nietolerancję etniczną, gdzie przez wieki przedstawiciele wielu grup etnicznych żyli obok siebie” stwierdził przywódca Rosji.

Walka z kulturą

Tymczasem rzeczywistość jest zupełnie odwrotna. Rosyjscy żołnierze likwidują ukraińską literaturę i niszczą wszelkie dowody wieloletnich walk z okupantem, jakie trafią im w ręce. Bombardują teatry z wiekową tradycją, mimo że wiedzą, że chronią się w nich dzieci. Tydzień temu Ministerstwo Kultury Ukrainy poinformowało, że dyrektor Teatru Muzyczno-Dramatycznego w Chersoniu, Ołeksandr Knyha, został porwany.
„– Rano rosyjscy terroryści we właściwy sobie faszystowski sposób porwali dyrektora i wywieźli go w nieznanym kierunku. (...) Wzywamy międzynarodową wspólnotę kulturalną, aby dołożyła wszelkich starań w celu jak najszybszego uwolnienia Knyhi. Niech dowie się o tym cały świat” możemy przeczytać na Facebooku Ministerstwa.
Palenie książek to pozbywanie się dowodów zbrodni, a także odcinanie przyszłych pokoleń od dostępu do literatury. Proceder ma jednak przede wszystkim charakter symboliczny – Rosjanie demonstrują swoją siłę i stosunek do wieloletniej tradycji ukraińskiej.
/tekst: Milena Kuchnia/
FacebookInstagramTikTokX

Polecane

Ukraina otwiera wirtualne muzeum wojny. Zysk przeznaczy na pomoc armii i cywilom

Ukraina otwiera wirtualne muzeum wojny. Zysk przeznaczy na pomoc armii i cywilom

Artyści w geście pomocy dla Ukraińców. Charytatywna wystawa „Plakaty wsparcia” już w ten weekend

Artyści w geście pomocy dla Ukraińców. Charytatywna wystawa „Plakaty wsparcia” już w ten weekend

Sean Penn założył konto na Instagramie. Postuje oczywiście o pomocy Ukrainie

Sean Penn założył konto na Instagramie. Postuje oczywiście o pomocy Ukrainie

Ukraińcy LGBT+ także chwycili za broń i stają w obronie swojego kraju

Ukraińcy LGBT+ także chwycili za broń i stają w obronie swojego kraju

Polecane

Ukraina otwiera wirtualne muzeum wojny. Zysk przeznaczy na pomoc armii i cywilom

Ukraina otwiera wirtualne muzeum wojny. Zysk przeznaczy na pomoc armii i cywilom

Artyści w geście pomocy dla Ukraińców. Charytatywna wystawa „Plakaty wsparcia” już w ten weekend

Artyści w geście pomocy dla Ukraińców. Charytatywna wystawa „Plakaty wsparcia” już w ten weekend

Sean Penn założył konto na Instagramie. Postuje oczywiście o pomocy Ukrainie

Sean Penn założył konto na Instagramie. Postuje oczywiście o pomocy Ukrainie

Ukraińcy LGBT+ także chwycili za broń i stają w obronie swojego kraju

Ukraińcy LGBT+ także chwycili za broń i stają w obronie swojego kraju