Jak głosi viralowy cytat pisarki Mik Everett: „jeśli pisarz się w tobie zakocha, nigdy nie umrzesz” I rzeczywiście, jest coś w tym, że sztuka często kojarzy nam się z ponadczasowością oraz dziedzictwem odpornym na upływ czasu. Dla Leacha to żadna nowość, jest producentem muzycznym oraz właścicielem wytwórni muzycznej i wie wszystko o emocjonalności wiążącej się się z dźwiękami. Obecnie produkuje miesięcznie ok. 2 płyt winylowych z wytłoczonymi prochami, lecz wkrótce planuje rozpocząć współpracę z domami pogrzebowymi.
„Byłem zdumiony jak niewiele czasu, ja i moi znajomi, poświęcamy na rozważenie czy nawet zaakceptowanie naszej własnej śmiertelności i jak wielu z nas jest odizolowanych od pojęcia śmierci oraz jakiekolwiek konwersacji na ten temat. To nie miał być biznes. W rzeczywistości to rezultat eksperymentów i zabawy z pewnym konceptem, który wówczas wydawał mi się nieuchronną koniecznością”” wyjaśnia Leach.
kadr z „Hearing Madge: Pressing human ashes onto records for remembrance”
Na tą oryginalną formę pochówku zdecydował się John Hobson, który uznał, że właśnie tego mogłaby pragnąć jego zmarła matka. Prochy Madge Hobson zostały umieszczone na 15-winylach z jej niewielkim zdjęciem oraz informacjami o szczegółach z życia Madge na etykiecie, które potem otrzymali członkowie rodziny oraz bliscy przyjaciele. Jak podkreśla John, And Vinyli pomogło utrzymać przy życiu wspomnienie jego matki.
„Proces jest taki sam jak w przypadku tłoczenie standardowych płyt winylowych, po prostu na pewnym etapie należy dodać prochy ludzkie lub zwierzęce. Należy zachować balans między dodaniem zauważalnej ilości prochów, a ilością, która może wpłynąć negatywnie na dźwięk. Oczywiście, nie da się całkowicie uniknąć wpływu prochów na jakość dźwięku. Te dźwięki są częścią ciebie i my je lubimy” , dodaje Leach.
Ceny wahają się od 900 funtów do 3 tysięcy funtów. Do wyboru jest płyta winylowa o średnicy 7 cali lub 12 cali. Według Leacha, umieszczenie prochów w płytach winylowych to współczesny odpowiednik podróży w czasie, których prawdopodobnie nigdy nie będzie nam dane doświadczyć.
Innowacyjny pomysł Leacha zdobył uznanie wielu osób i Brytyjczyk nie może narzekać na brak zamówień. Zainteresowanie alternatywnymi formami pochówku wynika ze zmieniającego się podejścia do zagadnienia śmiertelności oraz prób uczynienia go przystępniejszym.