W obliczu rosnącej świadomości ekologicznej, pojawiają się nowoczesne i zaskakujące sposoby na pochówki. Niejednokrotnie analizowaliśmy innowacyjne podejście do tej kwestii, takie jak kompostowanie zwłok w Waszyngtonie czy paryski eko cmentarz. Nawet drzewa pełniące rolę nagrobków stały się inspirującym wyborem dla niektórych. Jest kolejny pomysł.
Teraz pojawiło się ciekawe rozwiązanie dla miłośników kultury i sztuki. Jason Leach, właściciel And Vinyly, wpadł na pomysł umieszczenia prochów w płycie winylowej, opatrzonej zazwyczaj obrazkiem lub fotografią zmarłego. Na płycie znajdują się kompozycje ku czci zmarłego lub po prostu kompilacje jego ulubionych utworów. To piękny sposób na upamiętnienie kogoś oraz w pewnym sensie również danie mu szansy na życie wieczne w dźwiękach.
Wiecznie żywi
Jak głosi viralowy cytat pisarki Mik Everett: „jeśli pisarz się w tobie zakocha, nigdy nie umrzesz” I rzeczywiście, jest coś w tym, że sztuka często kojarzy nam się z ponadczasowością oraz dziedzictwem odpornym na upływ czasu. Dla Leacha to żadna nowość, jest producentem muzycznym oraz właścicielem wytwórni muzycznej i wie wszystko o emocjonalności wiążącej się się z dźwiękami. Obecnie produkuje miesięcznie ok. 2 płyt winylowych z wytłoczonymi prochami, lecz wkrótce planuje rozpocząć współpracę z domami pogrzebowymi.

kadr z „Hearing Madge: Pressing human ashes onto records for remembrance”
Te dźwięki są częścią ciebie
Na tą oryginalną formę pochówku zdecydował się John Hobson, który uznał, że właśnie tego mogłaby pragnąć jego zmarła matka. Prochy Madge Hobson zostały umieszczone na 15-winylach z jej niewielkim zdjęciem oraz informacjami o szczegółach z życia Madge na etykiecie, które potem otrzymali członkowie rodziny oraz bliscy przyjaciele. Jak podkreśla John, And Vinyli pomogło utrzymać przy życiu wspomnienie jego matki.
To niemal jak podróżowanie w czasie
Ceny wahają się od 900 funtów do 3 tysięcy funtów. Do wyboru jest płyta winylowa o średnicy 7 cali lub 12 cali. Według Leacha, umieszczenie prochów w płytach winylowych to współczesny odpowiednik podróży w czasie, których prawdopodobnie nigdy nie będzie nam dane doświadczyć.
Innowacyjny pomysł Leacha zdobył uznanie wielu osób i Brytyjczyk nie może narzekać na brak zamówień. Zainteresowanie alternatywnymi formami pochówku wynika ze zmieniającego się podejścia do zagadnienia śmiertelności oraz prób uczynienia go przystępniejszym.


