Fabuła nowego filmu Holoubka to opowieść osadzona w realiach przełomu lat 70. i 80. Akcja filmu rozgrywa się zarówno na Zachodzie, jak i za żelazną kurtyną. Główni bohaterowie, Hans Steiner (w tej roli Jakub Gierszał) i Jan Bitner (Tomasz Schuchardt), stają w obliczu własnych słabości i dylematów moralnych, gdy przeszłość wkracza w ich życie i stawia pytania dotyczące tożsamości oraz decyzji, które podejmujemy w ekstremalnych sytuacjach.
„Doppelgänger. Sobowtór” to nie tylko mocne aktorstwo i intrygująca fabuła, ale także rozmach realizacyjny. Obok polskich gwiazd, takich jak Wiktoria Gorodecka, Katarzyna Herman czy Andrzej Seweryn, na ekranie pojawią się także międzynarodowe nazwiska – Emily Kusche, Joachim Raaf, Nathalie Richard i Jessica McIntyre.
„Generalnie są dwa rodzaje szpiegów. Jedni po prostu funkcjonują pod swoimi nazwiskami, pracują w ambasadach, np. jako konsulowie. Metoda Doppelgänger jest dużo rzadsza i bardziej ryzykowna. Są to ludzie, którzy działają pod przykrywką ze zmienionymi, na ogół ukradzionymi personaliami – wtapiają się w społeczeństwo. Za czasów żelaznej kurtyny „wtórnicy” funkcjonowali po obu stronach i byliby narażeni na poważne konsekwencje, gdyby zostali schwytani – włącznie z wyrokami śmierci” opowiada o filmie Jan Holoubek.
Film do kin wejdzie już 29 września. Zobaczcie zwiastun: