W „Dniu Matki” Agnieszka Grochowska wciela się w rolę byłej agentki Kikimory. Dziś Nina prowadzi nudne i spokojne życie, ale jest zmuszona ponownie użyć swoich zabójczych zdolności, aby ratować syna, którego zostawiła w dzieciństwie. Film Rakowicza jest wypełniony dynamicznymi, kreatywnymi i pomysłowymi scenami walki. Agnieszka Grochowska świetnie wypada w roli zdeterminowanej, zmęczonej życiem kobiety, która zrobi wszystko dla swojego ukochanego dziecka.
Na pochwałę zasługuje również zjawiskowy Szymon Wróblewski, wcielający się w głównego antagonistę, Woltomierza. Jego postać jest przegięta i ogląda się ją z ogromną przyjemnością. Niestety nieco kuleje scenariusz i aż prosiłoby się o pogłębienie historii oraz bohaterów. Zdecydowanie jest to jednak spory powiew świeżości na polskim rynku, który dopiero stawia pierwsze kroki w kinie gatunkowym.
Oba filmy cieszą się dużą popularnością wśród widzów. Co ciekawe, film Rakowicza ma szansę pobić wynik ustanowiony przez film Cairo. „Matka” z Lopez trzeci tydzień utrzymuje się w TOP 10 i została obejrzana łącznie już blisko 35 tysięcy godzin. Dla porównania „Dzień matki”, który miał premierę dwa tygodnie później, został obejrzany już blisko 25 tysięcy godzin. „Dzień matki” znajduje się w TOP 10 w 85 krajach, w tym Stanach Zjednoczonych, Kanadzie, Meksyku, Niemczech, Francji, Hiszpanii, Włoszech, Szwecji, Izraelu, Japonii, Tajlandii i Korei Południowej.
Brawo! A jeśli jeszcze nie widzieliście „Dnia matki”, to koniecznie zarezerwujcie sobie wolny wieczór na seans.